Dzicy lokatorzy solą w oku mieszkańców Lazurowej
10 września 2015
Bezdomni zajęli opuszczony budynek u zbiegu ulic Lazurowej i Narwik.- Największym problemem jest przynoszony tu złom, m.in. puste butle po gazie. Może dojść do tragedii - zwraca uwagę zarządca sąsiedniego osiedla "Narwik".
Budynek przy ulicy Lazurowej 161 u zbiegu z ul. Narwik kłuje w oczy mieszkańców sąsiednich bloków. Murowany dom był kiedyś wykorzystywany jako działka letniskowa, jednak po wywłaszczeniu nieruchomości stał pusty.
Przychodni na Chrzanowie nie będzie! Miasto nie da pieniędzy
Budowa przychodni na Chrzanowie miała się rozpocząć w przyszłym roku, a zakończyć w 2015. Potrzebne były tylko pieniądze od miasta. - Inwestycja nie znalazła się w prognozie finansowej na lata 2014-2017 - poinformował radnych podczas sesji Paweł Chęciński z miejskiego biura polityki zdrowotnej. Brakuje, bagatela, 27 mln zł.
Zdemontowano ogrodzenie i długo nie trzeba było czekać, by pozostawiony sam sobie obiekt stał się siedliskiem dzikich lokatorów. Po zburzeniu kilku innych ruin w okolicy właśnie tu znaleźli oni swoją przystań. Znoszą do baraku różne śmieci i odpadki: połamane stare meble, zniszczone krzesła, stoi tu nawet zdezelowany wózek inwalidzki oraz zardzewiały grill, na którym przygotowują posiłki. Budynek ma odcięty dopływ energii elektrycznej, więc wieczorem płoną świeczki. - W trosce o bezpieczeństwo mieszkańców wielokrotnie interweniowałam w sprawie działki przy Lazurowej 161 w straży miejskiej i w bemowskim ratuszu - mówi Małgorzata Porębska, zarządca sąsiedniego osiedla "Narwik" i dodaje, że nie tylko libacje są tu problemem. - Bezdomni zbierają złom, i bardzo często przynoszą butle gazowe. Wystarczy przecież iskra lub niedopałek papierosa, by doszło do eksplozji i tragedii - mówi Małgorzata Porębska.
Rzeczniczka straży miejskiej Monika Niżniak informuje, że mundurowi mieli tylko jedno wezwanie do tego miejsca. Bezdomni palili w piecu i zasmradzali okolicę. - Rejonowy odwiedza ten budynek. Mamy świadomość, że w przeznaczonej do rozbiórki ruderze przebywają bezdomni, jednak na wszelką ofertę pomocy odpowiadają "nie" - mówi.
Budynki są wysiedlone pod budowę ulicy Nowolazurowej, która może rozpocząć się w każdej chwili - oczywiście w momencie, w którym Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych otrzyma fundusze od Rady Warszawy.
(SD)
.














































