Darmowe kąpiele błotne na ulicy Panny Wodnej
8 kwietnia 2013
Są takie miejsca w Wawrze, gdzie wystarczy mały deszcz, by na jezdni tworzyły się malownicze kałuże. Doskonałym przykładem jest ulica Panny Wodnej w rejonie wylotu Zasobnej. Padający od kilku dni na przemian śnieg i deszcz, utworzył w tym miejscu już nie kałużę, ale prawdziwe rozlewisko - niczym w powieści Małgorzaty Kalicińskiej.
Morskie Oko zniknęło. Dlaczego wyschło i czy woda wróci?
Jeszcze niedawno okoliczni mieszkańcy spędzali tu czas nad wodą w otoczeniu drzew. Choć kąpiele były zakazane, wielu nie mogło się oprzeć ochłodzie w letnie dni. Dziś po Morskim Oku pozostało jedynie wspomnienie. W miejscu, gdzie niegdyś woda sięgała dwóch metrów, jest tylko piach, a pomosty prowadzą donikąd.
Obserwując niektórych z nich, odniosłem nawet wrażenie, że na krótki moment wrócili do czasów dzieciństwa i beztroskiego chlapania się w brudnej kałuży. Ileż radości dają te kaskady wody wyrzucane w górę spod kół, te obce samochody zalane aż po dach i ci piesi skaczący tak żwawo, jak kozice górskie (ależ mają refleks!).
Zapowiedzi synoptyków na najbliższe dni mówią o szybkim ociepleniu. Dla mieszkańców Panny Wodnej oznacza to jednak więcej roztopionego śniegu i jeszcze większe rozlewisko.
sb
Buduj z nami "Migawki z okolicy"! Zauważyłeś coś, co warto docenić, pochwalić, a może wyśmiać czy wytknąć? Wyślij nam zdjęcie z podpisem: echo@gazetaecho.pl..














































