Czy powstanie przedszkole na Budy?
6 lutego 2009
Stary budynek po filii szkoły przy ulicy Budy na Górcach od sześciu lat stoi pusty. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że od lat dzielnica planuje zbudować tu nowe przedszkole.
W 1978 roku miała miejsce decyzja wywłaszczeniowa wszystkich gruntów zaj-mowanych dziś przez spółdzielnię Wola. Wielu właścicieli nigdy nie zgodziło się z tą decyzją i w zasadzie od tamtej pory toczą spór ze Skarbem Państwa.
Nowe Bemisie za 115 tys. zł. Mieszkańcy pytają, czy figurki są warte takiej ceny
Na Bemowie pojawi się pięć kolejnych figurek Bemisiów. Projekt zwyciężył w budżecie obywatelskim, jednak największe emocje budzi nie jego forma, lecz koszt. Za pięć niewielkich rzeźb dzielnica ma zapłacić około 115 tys. zł.
Sprawa doty-czy również działki na ul. Budy. Obecnie ma ona charakter roszczeń o zwrot nieru-chomości.
Zdaniem rzecznika Bemowa chodzi jedynie o fragment terenu, na którym dzielnica planuje przedszkole.
Od 2003 roku roszczeniami z terenu Bemowa zajmuje się sąsiednie starostwo powiatu warszawskiego zachodniego. Swego czasu Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że Warszawa nie może być sędzią we własnej sprawie i rozpatrywanie roszczeń trafiło do sąsiadujących ze stolicą powiatów. Powiat zachodni zajmuje się m.in. Bemowem i Bielanami.
- Dostaliśmy ponad 600 teczek. Są to w większości sprawy skomplikowane, wymagające długotrwałej procedury - powiedział "Echu" starosta powiatu warszaw-skiego zachodniego Jan Żychliński.
- Urząd Bemowa wszystkie dokumenty zgromadził już w 2003 roku. Chcieli-byśmy wreszcie móc budować. Środki na ten cel mamy w budżecie od kilku lat i co roku są one przesuwane. Już dawno powstał projekt. Do części działki, na której stoi budynek są roszczenia. Starostwo mogłoby jednak wyłączyć tę działkę do osobnego postępowania, a nam wydać decyzję - mówi rzecznik ratusza Krzysztof Zygrzak.
- Skoro jest roszczenie, to po co w ogóle Bemowo planuje tu przedszkole? - zastanawia się starosta Żychliński. - Dzielnica patrzy przez pryzmat własnej spra-wy, a ja muszę rozstrzygnąć, czy nieruchomość zostanie zwrócona byłym właści-cielom czy nie.
Starosta twierdzi, że burmistrz Bemowa jest wprowadzany w błąd przez urzęd-ników. Mówi to na podstawie treści pism i wypowiedzi w mediach.
- Właśnie wysłałem burmistrzowi Jarosławowi Dąbrowskiemu obszerne pismo z "historią choroby". Sprawa nie jest tak jednoznaczna, jak przedstawia ją Bemowo - mówi Żychliński i dodaje, że współpraca z Bemowem w kwestii roszczeń jest znacz-nie trudniejsza niż np. z Bielanami.
Jarosław Dąbrowski też napisał do starosty. "Mam nadzieję, że postępowanie starostwa nie jest próbą zaszkodzenia społeczności lokalnej Bemowa w imię doraź-nych interesów politycznych Pańskiego ugrupowania" - zaznaczył burmistrz Bemo-wa.
- W sprawie działki na ul. Budy urząd dzielnicy nie odpowiedział na trzy nasze pisma - twierdzi z kolei starosta, który jest członkiem związanego z gminą Stare Babice Forum Samorządowego. Nie należy do żadnej partii.
Agnieszka Pająk-Czech, oko
.


























































