Znaleźli kamerę wartą prawie 68 tys. zł i ją zatrzymali. Usłyszeli zarzuty
dzisiaj, 05:42
Kryminalni z Białołęki zatrzymali 41-letniego mężczyznę i jego 44-letnią znajomą podejrzanych o przywłaszczenie znalezionej kamery z osprzętem. Właściciel oszacował jej wartość na prawie 68 tys. zł. Oboje przyznali się do przestępstwa, a sprzęt wrócił już do właściciela.
Właściciel zostawił kamerę w torbie obok zaparkowanego samochodu. Dopiero późnym wieczorem zorientował się, że nie ma przy sobie sprzętu. Kiedy wrócił w miejsce, w którym go zostawił, torby ani kamery już tam nie było.
Dziki na osiedlach Pragi Północ to niejedyni niepożądani goście
Na osiedlach Pragi Północ obecność dzików to niejedyny problem. Są jeszcze szczury, a wszystkiemu winne - po części - mogą być sami mieszkańcy.
Mężczyzna najpierw próbował samodzielnie ustalić, co stało się z urządzeniem. Gdy nabrał przekonania, że kamera znalazła nowego "właściciela", zgłosił sprawę Policji. Wartość strat oszacował na prawie 68 tys. zł.
- Właściciel kamery oszacował jej wartość wraz z osprzętem na prawie 68 tysięcy złotych. Policjanci z Białołęki przeprowadzili własne ustalenia, które pozwoliły wytypować osoby podejrzewane o przywłaszczenie sprzętu - informuje nadkom. Paulina Onyszko.
Dwoje zatrzymanych przyznało się do przywłaszczenia
Zebrane informacje doprowadziły kryminalnych do dwojga mieszkańców Białołęki. Policjanci zatrzymali 41-latka i jego 44-letnią znajomą w ich mieszkaniu. Oboje zostali przesłuchani i przyznali się do zabrania kamery, wyjaśniając okoliczności zdarzenia.
Usłyszeli zarzuty przywłaszczenia znalezionego mienia. Za takie przestępstwo grozi kara do roku pozbawienia wolności, jednak w tym przypadku oboje działali w warunkach recydywy, co oznacza, że może im grozić surowsza kara. W trakcie dalszych czynności policjanci odzyskali kamerę i przekazali ją właścicielowi.
Red
.


































