Bezprawie pod patronatem władz?!
25 kwietnia 2008
Właśnie mija pierwsza rocznica bezprawnego i nielegalnego działania rady osiedla Zacisze. 18 kwietnia 2007 r. dzięki bezprecedensowej i skandalicznej aprobacie Zbigniewa Poczesnego (przewodniczącego rady dzielnicy z ramienia PO) wybrano nową, 20-osobową lokalną radę.
![]() Autor jest wiceprzewodniczą-cym rady dzielnicy Targówek |
Czy można odbudować gród? Rozczarowująca historia z Bródna
Potężne drewniane bramy, piękne domy i groźne palisady? Niestety nie. Bródnowski gród był dosłownie kupą piachu, przetykaną drewnem, gliną i kamieniami.
Zgod-nie z przepisami przyjętymi jeszcze przez radę gmi-ny Warszawa-Targówek w 1995 r. "dla dokonania ważnego wyboru członków rady osiedla na zebraniu wyborczym wymagana jest obecność co najmniej 150 mieszkańców osiedla potwierdzona podpisem na liście obecności". Niestety na nieszczęsnym zebraniu było zaledwie 137 osób, co nie pozwalało na jakie-kolwiek formalne działanie tego samorządu.
Wydawało się, że mieszkańcy Zacisza nie powo-łają swojego lokalnego przedstawicielstwa. Aż tu nagle z kontrowersyjną propozycją pomocy przy-szedł przewodniczący Zbigniew Poczesny. Arbitral-nie, lekceważąc obowiązujące przepisy, obwieścił wszystkim zebranym, że "interes społeczny jest ważniejszy niż statystyka" i zaproponował wybór rady w imię tzw. wyższego interesu społecznego.
W ten sposób od roku działa rada osiedla, która w świetle obowiązujących przepisów nie powinna istnieć. Najbardziej gorszące jest to, że wybrane nielegalnie ciało samorządowe bezkarnie pobiera z budżetu miasta środki na swoją "niby-sta-tutową" działalność. Krótko mówiąc, władze samorządowe aprobują nielegalny pro-ceder za przyzwoleniem prominentnych przedstawicieli samorządu naszej dzielnicy. Przewodniczący Zbigniew Poczesny jako funkcjonariusz publiczny ma obowiązek stać na straży przestrzegania prawa, a nie "naginania" go do własnego "widzimi-się". Powinien zatem powstrzymywać próby naruszania przepisów, nie zaś inspiro-wać i zachęcać mieszkańców do ich łamania.
Myślę, że wielkim nieszczęściem dla dzielnicy Targówek jest to, że na czele naszej rady stoi człowiek, który ma tak ogromny problem z poważnym traktowa-niem przepisów.
Sebastian Kozłowski
sebko@sebastian-kozlowski.waw.pl






































