Bezpieczeństwo nie jest obowiązkowe
17 grudnia 2010
Trzy sekundy zadecydowały o tym, że zderzenie pociągu z autobusem na Mehoffera zakończyło się bez ofiar śmiertelnych. Nie milkną komentarze mieszkańców w tej sprawie - głównie rodziców gimnazjalistów z Przytulnej.
"Autobus co pół godziny". Mieszkańcy mają dość
176 to jedyna linia łącząca Choszczówkę, Białołękę Dworską i Marcelin z tramwajami oraz metrem na Bródnie. Problem? Zbyt rzadka częstotliwość kursowania.
Czy to oznacza, że PLK oszczędza na naszym bezpieczeństwie? - Powia-damianie dróżnika odbywa się w zgodzie z obecnie funkcjonującymi przepisami, a instalowanie dodatkowych urządzeń nie jest obligatoryjne - wyjaśnia dyrektor Jan Strzelczak z PLK.
- Tak ruchliwy przejazd kolejowy nie powinien działać bez wspomnianych za-bezpieczeń nawet jednego dnia - komentuje mieszkaniec Choszczówki. - Pociągi tu jeżdżą co kilka minut, w godzinach szczytu jest mnóstwo samochodów, a po zam-knięciu przejazdu na Klasyków mamy istny horror. Jeżeli ktoś mówi, że otwieranie i zamykanie szlabanów na Mehoffera jest zgodne z przepisami, to zapewne ma rac-ję, bo przepisy są nieadekwatne do rzeczywistości. Ale czy ktoś taki jest odpowie-dzialny? - pyta czytelnik "Echa".
Marzena Zemlich, oko
.







































