Bemisie? Kicz i infantylizacja [LIST]
11 lutego 2024
Do budżetu obywatelskiego trafiły trzy projekty mające na celu "uatrakcyjnienie Bemowa pod względem turystycznym". Wielu mieszkańców marzy o powrocie słomianego misia z kultowej komedii Barei pod tym samym tytułem. Są też pomysły na nowe Bemisie, a także postawienie dwóch rzeźb: jelonka i pilota. Nie wszystkim jednak to się podoba. Przekonują, że szkoda trwonić pieniądze, skoro wokół wciąż jest wiele ważniejszych potrzeb. Prezentujemy list od mieszkanki.
"Chciałabym się wypowiedzieć w sprawie Bemisiów, zwłaszcza że mają się pojawić kolejne i to za 55 tys. zł.
Widzę, że moda na małe ludziki ogarnia całą Polskę.
Hulajnogą na czerwonym świetle. Wypadek na rogu Powstańców i Człuchowskiej
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji wyjaśnili okoliczności kolizji, do której doszło na ul. Człuchowskiej w Warszawie. Kierujący hulajnogą elektryczną wjechał na przejazd rowerowy przy czerwonym świetle i doprowadził do zderzenia z toyotą, po czym obaj uczestnicy opuścili miejsce zdarzenia.
To, co było dosyć nowatorskie i zabawne we Wrocławiu, staje się nachalną atrakcją w innych miastach. Te rzeźbiarskie potworki, śmiało mieszczące się w kategorii estetycznego kiczu, a w szerszym ujęciu będące także elementem infantylizacji kultury i infantylizowania społeczeństwa, mają urosnąć do rangi symbolu dzielnicy, miasta. Brońmy się przed tym, zamiast popierać.
Bemisie wśród śmieci na klepisku?
Mamy wokół wiele brzydoty, brudu, bazgrołów na ścianach. Mieszkam przy ulicy Pełczyńskiego. Tutaj żadne służby nie czyszczą krawężników. Po wielu miesiącach trawniki oczyszczono ze śmieci dopiero po mojej interwencji. Moja ulica, zwłaszcza na odcinku od ul. Narwik do skrętu na parking Tesco, przypomina czasem klepisko po jarmarku: papiery, foliówki, kubki, butelki, puszki, kapsle, pety i co tam jeszcze. A tymczasem czytam, że wśród tego wszystkiego pojawią się jeszcze ohydne ludziki, za które sami zapłacimy. I mam się z tego cieszyć?
Czasem mam wrażenie, że to tylko koszmarny sen".
Grażyna
.










































