Będzie pomnik spalonych żywcem na Bema 54?
13 sierpnia 2014
źródło: Bundesarchiv, Bild 101I-695-0412-15 / Gutjahr / CC-BY-SA
Szturm niemieckich oddziałów SS podczas pierwszych dni powstania warszawskiego, zwany Rzezią Woli, pochłonął, według różnych szacunków, 38-65 tysięcy ofiar. Jednym z aktów barbarzyństwa było spalenie setki osób żywcem w domu przy Bema 54.
Dwa podwórka na Niskiej po remoncie
Dwa podwórka przy ul. Niskiej przeszły gruntowną przebudowę. Stara infrastruktura została usunięta, a zieleń - zanim ruszyły prace - zabezpieczona przed uszkodzeniami. Efekty zmian są już dobrze widoczne: przestrzeń jest bardziej zielona, przyjazna i uporządkowana.
Teraz zawiązał się komitet, chcący upamiętnić ofiary tego mordu. Na jego czele stoi Maciej Białecki, wśród zaproszonych do prac jest też burmistrz Woli Urszula Kierzkowska. Społecznicy chcą, by w pobliżu miejsca egzekucji stanął pomnik - w pobliżu, bo na miejscu bestialstwa jest teraz teren prywatny z magazynami.
Jesienią ma zostać ogłoszony konkurs na projekt obelisku, który - jeśli powstanie - będzie finansowany z pieniędzy pochodzących ze zbiórki.
(red)
.








































