Bazarek przy Trockiej koliduje z metrem
17 stycznia 2013
Bazarek przy Trockiej przestanie istnieć, gdy w tym miejscu rozpocznie się budowa stacji metra. To już za dwa lata. - Ten bazarek istnieje od prawie 20 lat. Nie można tak po prostu go zlikwidować - uważa radny Jędrzej Kunowski. Gdzie go przenieść?
Czy można odbudować gród? Rozczarowująca historia z Bródna
Potężne drewniane bramy, piękne domy i groźne palisady? Niestety nie. Bródnowski gród był dosłownie kupą piachu, przetykaną drewnem, gliną i kamieniami.
Niestety, mają przed sobą nie więcej niż dwa lata. W 2015 roku już na dobre trwać będzie budowa stacji metra przy skrzyżowaniu Trockiej i Pratulińskiej. Czyli dokładnie tam, gdzie znajdują się pawilony. Swego czasu głośny był spór związany z likwidacją pawilonów handlowych na placu Defilad. Rozmiar był większy, ale problem podobny. Co z handlarzami z Targówka?
- Mieszkańcy przyzwyczaili się do targowiska w tym miejscu. Jednym z wyjść byłoby przeniesienie go na wolną działkę w okolice szkoły, o kilkaset metrów. Część tego terenu należy jednak do miasta, a część do spółdzielni. Pojawiające się w internecie inne pomysły to raczej myślenie życzeniowe - zwraca uwagę radny Kunowski. W przyszłości obok stacji ma zostać przedłużona Pratulińska do Gilarskiej. Tak czy inaczej, bazaru w tym miejscu nie będzie.
Jednym z pomysłów jest przeniesienie go w okolice Radzymińskiej, obok sklepu Obi. Ani kupcom, ani okolicznym mieszkańcom jednak to się nie podoba, bo miejsce jest na uboczu.
- Mamy kilka pomysłów. Wiemy, że mieszkańcy przyzwyczaili się do tego bazaru i nie pozwolimy mu zniknąć. Badamy rozmaite warianty. Najbardziej prawdopodobne jest przesunięcie bazaru o kilkaset metrów, w pobliże pętli autobusowej przy Trockiej. Mamy jeszcze czas. Musimy sprawdzić, czy teren nie jest czyjąś własnością. Ale tak czy inaczej, kupcy nie mają czego się bać - zapewnia rzecznik Targówka Rafał Lasota.
mac
.






































