89-latka zgubiła się na Bielanach. Nie wiedziała, gdzie jest
15 listopada 2021
Ochrona Szpitala Bielańskiego pomogła seniorce, która bez celu chodziła w okolicy placówki.
Do interwencji doszło w Narodowy Dzień Niepodległości. Kilka minut przed godz. 14:00 strażnicy miejscy z Bielan otrzymali wezwanie do starszej kobiety, którą zauważyła ochrona Szpitala Bielańskiego.
Dom Kultury "Piaski" to wyrzut sumienia władz Bielan
Ponad 10 lat temu miał powstać osiedlowy Dom Kultury "Piaski", zlokalizowany na rogu ulic Magiera i Jarzębskiego. Od tamtej pory kilka zmieniały się władze dzielnicy, ale Grzegorz Pietruczuk zawsze w nich zasiadał - najpierw jako wiceburmistrz, następnie jako burmistrz. Miał realny wpływ na to, żeby doprowadzić do tej inwestycji. Dlaczego budowa nawet się nie rozpoczęła?
"Kontakt był utrudniony"
Gdy funkcjonariusze podjęli interwencję, kobieta siedziała przy izbie przyjęć. Kontakt z nią był utrudniony, mówiła bardzo niewyraźnie. Ze względu na niską temperaturę seniorkę przeprowadzono do radiowozu i okryto kocem termicznym.
Ponieważ nie umiała samodzielnie podać miejsca zamieszkania i nie wiedziała, gdzie się znajduje, strażnicy poprosili, by wyjęła zawartość kieszeni. Niewiele to dało. Po chwili staruszka powiedziała, że tego dnia jej syn popełnił samobójstwo i dlatego wyszła z domu.
89-latka wróciła do domu
Kobieta podała adres zamieszkania syna, gdzie wysłano inny patrol straży miejskiej. Po kilkunastu minutach funkcjonariusze ustalili, że wcale nie doszło do tragedii. Syn był cały i zdrowy. Jak stwierdził, matka wyszła z domu podczas jego chwilowej nieobecności.
Na wieść, że mama czuje się dobrze i jest pod opieką strażników miejskich, mężczyzna bardzo się ucieszył. Kwadrans później strażnicy przewieźli seniorkę do domu i oddali pod opiekę syna.
(db)
.












































