11-letni Łukasz z Bemowa potrzebuje naszej pomocy
24 czerwca 2020
11-letni Łukasz z Bemowa cierpi na rzadki przypadek autoimmunologicznego zapalenia mózgu. Objawia się to tym, że chłopiec zachowuje się irracjonalnie - krzywdzi siebie i innych. Koszt półrocznej terapii w Kijowie jest ogromny, jednak jego mama nie poddaje się i za pośrednictwem Facebooka i siepomaga.pl prosi o wsparcie. Jak można pomóc?
- Syna wychowuję sama. Bez niczyjej pomocy, 24 godziny na dobę jestem z chorym, cierpiącym i bardzo nieprzewidywalnym w zachowaniu dzieckiem. Bez rodziny, bez nikogo i coraz częściej bez nadziei.
Wybitny naukowiec na śmietnik historii? Wojewoda się zagalopował
Zaledwie po 38 latach rektor Wojskowej Akademii Technicznej przestanie być patronem ważnej ulicy na Bemowie.
.. Początkowo nic nie zapowiadało, że życie moje i syna stanie się koszmarem. Do niedawna Łukasz funkcjonował nawet dobrze, mimo licznych problemów związanych z autyzmem. Miałam wielką nadzieję, że dzięki nieustannym terapiom syn nadgoni rówieśników i kiedyś będzie samodzielny... - napisała matka chłopca.
Jak to się zaczęło?
W 2017 roku Łukasz przeszedł infekcję gardła. Miał wtedy 8 lat. I nagle zaczął tracić zdobyte umiejętności, stał się agresywny.
- Od tamtej pory przez 80% dnia Łukasz skupia się na swoich żyłach, mówi tylko o nich, ściska kończyny, aby żyły wyszły na wierzch. Robi to sobie, mnie i wszystkim, których spotka. Bije siebie w okolice serca, w kółko myje ręce, dotyka ustami wszelkie słupki, rury, znaki drogowe, studzienki ściekowe. Stuka, puka, niszczy przedmioty, drzwi, meble. Demoluje mieszkanie, atakuje dzieci i dorosłych, nie mówiąc o mnie, która jestem najbliżej, często poraniona fizycznie - relacjonuje matka chłopca.
Zespół Pandas. Co to jest?
W ostatnim roku Łukasz był kilka razy hospitalizowany w szpitalach neurologicznych w Warszawie i Poznaniu. Przeszedł dzielnie serie specjalistycznych badań, których bardzo się bał. Postawiono diagnozę: Zespół Pandas Autoimmunologiczny Pediatryczny Zespół Zaburzeń Neuropsychiatrycznych po infekcji Streptococcus (paciorkowca). Paciorkowiec ten może być wszędzie - w nosie, oku, odbycie, migdałkach itp. Układ immunologiczny Łukasza nie działa prawidłowo. Przeciwciała skierowane do walki z bakterią, zamiast ją zwalczać, mylą i rozpoznają komórki własnego organizmu jako wroga. W przypadku tego zespołu atakują komórki mózgu, które odpowiedzialne są m.in. za zachowanie, emocje, motorykę - stąd pojawiają się zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, zmiany w zachowaniu, agresja itp.
Jak można pomóc?
Wdrożone leczenie w postaci antybiotykoterapii nie przyniosło poprawy. Pozostaje tylko leczenie bardziej inwazyjne, jako leczenie ostatniej szansy - podanie dożylnych wlewów immunoglobulin IVIG. Jest to na chwilę obecną jedyny ratunek, gdyż nieleczony Pandas powoduje nieodwracalne uszkodzenie mózgu. W lipcu tego roku Łukasz przeszedł szereg kolejnych badań w prywatnej Klinice Neuroimmunologii w Kijowie, które potwierdziły Pandas. Leczenie w Kijowe trzeba rozpocząć już teraz, gdyż Łukasz ma aktualne badania z lipca 2019 i na ich podstawie proponowane jest leczenie. Jednak koszt samej terapii szacowany jest na ponad 150 tys. zł. Dla niepracującej matki jest to zawrotna suma.
- Błagam o pomoc. Dla Łukasza i dla mnie to ostatnia szansa na normalne życie. On ma dopiero 11 lat, a nie tak powinno wyglądać jego dzieciństwo - apeluje. Pomóc można wpłacając każdą, nawet najmniejszą kwotę na www.siepomaga.pl . Trzeba się jednak pospieszyć, gdyż zbiórka kończy się już w piątek 26 czerwca. Dodatkowo, wraz ze wzrostem wagi chłopca rosną też koszty jego leczenia.
(DB)
.














































