Zostań B-boyem! W Klubie Nad Rzeką
24 marca 2014
- Breakdance, hip-hop to najbardziej znane nazwy. Jednak nasz taniec naprawdę nazywa się B-boying - tłumaczy instruktor Piotr Górniak, prowadzący zajęcia w klubie Nad Rzeką.
Kościół jak nowy. Wyczyścili i uzupełnili starą cegłę
"Ceglana elewacja neogotyckiego kościoła przy Trakcie Lubelskim 157 była nie tylko brudna. Miała wiele uszkodzeń i braków, które załatano szarym cementem. Dzięki dofinansowaniu z kasy miasta w wysokości 182 tys. zł. zakończono kolejny etap renowacji tej odbudowanej w latach pięćdziesiątych świątyni" - pisze stołeczny konserwator zabytków Michał Krasucki.
Na nasze treningi nierzadko przychodziły dzieci. Oglądały, pytały o różne szczegóły, czasem im pokazywaliśmy jakieś proste kroki... I tak powstał pomysł, aby zorganizować warsztaty, a potem szkółki tańca dla dzieci.
- Taniec, tak jak muzyka rap, graffiti oraz DJ-ing to elementy kultury hip-hop - mówi dalej instruktor. - Z kolei nazwę "breakdance" wymyśliły media, dlatego jest tak znana.
Jeremi, 7 lat
Bardzo lubię six step, różne skoki, stanie na głowie. Bardzo fajne zajęcia. Co to jest breakdance? To takie rzeczy jak na przykład kręcenie się na głowie. Ja w ogóle bardzo lubię hip-hop i rap. Oprócz tego lubię też disco.
Nie breakdance, ale B-boying!
Breakdance - tak nazwano taniec, który powstał w latach 80. XX wieku w Bronksie m.in. na imprezach DJ-a Kool Herca, który z przerw (ang. break) w utworach, podkreślanych często bitem granym na perkusji, uczynił często powtarzany element taneczny. Ale początki B-boyingu sięgają czasów Jamesa Browna i imprez z muzyką funk. A skąd się wzięło określenie B-boy? Możemy je rozwijać jako Breakboy, beatboy, bronxboy.
Jedno jest pewne. Dzisiaj B-boying to bardzo bogaty styl taneczny składający się z elementów takich jak toprock (taniec w górze), footwork (taniec tuż przy samym parkiecie) czy powermoves (efektowne obroty). Jednym z ciekawszych elementów jest też tzw. freeze, czyli moment, kiedy tancerz zastyga w bezruchu na kilka sekund w określonej pozycji. B-boye tworzą koło, w środku którego jeden z nich pokazuje innym swoje umiejętności, reprezentując w ten sposób siebie.
Maks, 8 lat
To fascynujący taniec. Teraz chcę nauczyć się stać na rękach i robić three step. Do tej pory nauczyłem się kręcenia na brzuszku. Czy to trudne? Bardzo. Jest dużo trudnych figur, trzeba długo ćwiczyć. Najtrudniej jest chyba kręcić się na głowie.
Poza elementami ruchowymi dzieci będą mogły na zajęciach w klubie dowiedzieć się ciekawostek na temat kultury hip-hop. Zajęcia przeznaczone dla dzieci powyżej 6 lat. W planach jest także uruchomienie warsztatów "Bajkowe bity" dla dzieci młodszych, gdzie taniec o stylistyce hip-hopowej będzie połączony z muzyką z różnych baśni.
Koszt zajęć: pojedyncze zajęcia 30 zł, karnet miesięczny 90 zł.
Kontakt: Wał Miedzeszyński 504, tel. 788-005-585, email: nadrzekaklub@gmail.com, www.nadrzekaklub.pl
kz
.





































