Koniec pewnej epoki. Nie żyje Sabina z Warszawskiego ZOO
18 czerwca 2026
Warszawskie ZOO poinformowało o śmierci Sabiny - ostatniej niedźwiedzicy mieszkającej w stołecznym ogrodzie zoologicznym. Zwierzę miało ponad 40 lat i od 2007 roku było jedną z najbardziej rozpoznawalnych mieszkanek zoo.
"Mamy dla Was smutną wiadomość. Kilka dni temu odeszła za Tęczowy Most nasza kochana Sabina" - poinformowali opiekunowie niedźwiedzicy na profilu facebookowym Warszawskie ZOO.
Sabina była ostatnią niedźwiedzicą mieszkającą w stołecznym ogrodzie zoologicznym.
Sensacyjne odkrycie przy Nowym Zjeździe. Spod ziemi wyłoniły się dawne kamienice
Podczas remontu łącznicy przy Nowym Zjeździe odkryto mury przedwojennych kamienic, które jeszcze po II wojnie światowej były częścią miejskiego krajobrazu. Znalezisko pozwala lepiej poznać dawny przebieg ulicy i przypomina o wyjątkowych rozwiązaniach architektonicznych stosowanych w tej części Warszawy.
Jak przypomniano we wpisie, żyła najdłużej z trójki niedźwiedzi, które trafiły do Warszawy ze szkoły cyrkowej w Julinku. Mała i Grześ odeszli już kilka lat temu.
Ostatnia niedźwiedzica w Warszawie
Opiekunowie podkreślają, że wraz ze śmiercią Sabiny kończy się pewna epoka. Niedźwiedzica mieszkała w Warszawskim ZOO od 2007 roku i przez ten czas nawiązała wyjątkową relację z osobami, które się nią opiekowały.
"Udało nam się zbudować z nią silną więź, ufała nam i lubiliśmy się nawzajem" - napisali autorzy wpisu. Dokładna data urodzenia zwierzęcia nie jest znana. Według szacunków Sabina miała ukończone 40 lat, co w przypadku niedźwiedzia jest bardzo sędziwym wiekiem.
Niezwykła historia Sabiny
We wpisie przypomniano również charakter niedźwiedzicy. Za młodu bywała nieprzewidywalna i pełna energii, a z wiekiem stała się bardziej stateczna, choć nigdy nie straciła swojego temperamentu.
Lubiła owoce, tarzała się w pomarańczach, spała w słomie i - jak wspominają opiekunowie - chętnie niszczyła różne przedmioty znajdujące się na wybiegu. Od dłuższego czasu zmagała się z problemami charakterystycznymi dla podeszłego wieku. Cierpiała m.in. na zmiany zwyrodnieniowe stawów, zaćmę oraz problemy z uzębieniem. Z tego powodu pozostawała pod stałą opieką weterynaryjną.
Odeszła spokojnie we śnie
W ostatnich tygodniach opiekunowie zauważyli pogorszenie jej kondycji. Niedźwiedzica miała mniejszy apetyt, więcej odpoczywała i spędzała więcej czasu na śnie.
"Sabinka odeszła spokojnie we śnie. Będzie nam jej bardzo brakowało, była wspaniałym niedźwiedziem z niezwykłą historią" - napisali opiekunowie.
Red
.









































