Zielone Powstańców, Wrocławska i Człuchowska. "Zmieniamy wizerunek"
26 maja 2017
"Odchodzimy od podejścia, że ulice są wyłącznie dla samochodów" zapowiada zastępca prezydent Gronkiewicz-Waltz. Zapowiadana rewolucja ma zacząć się na Bemowie i Jelonkach.
Powstańców Śląskich, Radiowej od trasy S8 do Kaliskiego, Wrocławska, Żołnierzy Wyklętych, Człuchowska, Raginisa i Połczyńska - to jedne z pierwszych ulic, które warszawski samorząd zamierza zmienić w najbliższych latach w zielone, przyjazne mieszkańcom aleje. Zarząd Zieleni poszukuje firm, które przygotują koncepcję metamorfozy najważniejszych ulic Bemowa i Jelonek. Zadaniem projektantów będzie znalezienie jak największej liczby miejsc, w których można zasadzić nowe drzewa i krzewy bez kosztownej przebudowy instalacji podziemnych.
Nowa hala na Bemowie. Mieszkańcy: "Serio?"
Bemowscy urzędnicy ogłosili w mediach społecznościowych rozpoczęcie kolejnej inwestycji sportowej przy ul. Obrońców Tobruku 40. Choć projekt zapowiada się imponująco, wielu mieszkańców pyta, dlaczego nic nie powstaje na dynamicznie rozwijającym się Chrzanowie, który wciąż pozostaje "sportową pustynią".
- Odchodzimy od dominującego w poprzednich epokach podejścia, że ulice są wyłącznie dla samochodów - mówi wiceprezydent Michał Olszewski. - Widzimy w nich niewykorzystany potencjał. Mogą one służyć nie tylko walce ze smogiem, lecz także np. wzbogacać biologiczne funkcjonowanie miasta.
- Zieleń przy ulicach będzie dawać Warszawie prawdziwy oddech - dodaje Marek Piwowarski, dyrektor Zarządu Zieleni. - Jak tylko drzewa podrosną sprawią, że będziemy poruszać się między dzielnicami w zielonych korytarzach.
Jak zapowiada Piwowarski, czeka nas nie tylko aranżacja zieleni przyulicznej, ale całkowita zmiana ich wizerunku. Niewykorzystywane dotąd tereny sąsiadujące z głównymi ulicami mają zostać przekształcone w skwery i promenady.
- Pierwsze nasadzenia będziemy mogli zrealizować już na jesieni - zapowiada dyrektor ZZ. - W międzyczasie architekci będą projektowali dalsze odcinki w granicach pasów drogowych. Następnie do projektowania będą im wskazywane kolejne obszary na styku z pasami drogowymi. Wszystko to jednak będzie poprzedzone rysowaniem spójnej koncepcji dla całej ulicy.
- Niedawno przeznaczyliśmy fundusze na nasadzenia tysiąca drzew w każdej dzielnicy - przypomina warszawska radna Aleksandra Gajewska. - Ten przetarg to jednak początek większej zmiany. Będziemy zdeterminowani do tego, aby wśród zadań miasta zieleń stanowiła jeden z najważniejszych priorytetów.
(red)
.










































