Wszechobecne ekrany - do zasłonięcia nawet kapliczka
9 grudnia 2013
Pięć lat temu prawdziwy tłum witał odrestaurowaną kapliczkę na tyłach hipermarketu Leclerc pomiędzy nim a cmentarzem. 200 metrów w bok przy samej ulicy stoi druga, nieco przykurzona. Teraz tę kapliczkę otaczają dodatkowo plastikowe, zdecydowanie mało estetyczne ekrany.
Hiperstruktura w miejscu huty? Wizja przyszłości z przeszłości
Wizje przyszłych architektów z Politechniki Warszawskiej idą czasem tak daleko, że trudno uwierzyć w możliwość ich realizacji.
To stało się w 2001 roku, kiedy za zgodą konserwatora dodano napis Ave Maria. W roku 2008 miejsce oczyszczono, samą zaś figurę Matki Boskiej pomalowano i odrestaurowano kosztem 32 tys. zł. Wygląda teraz jak nowa.
Druga stoi bliżej Reymonta, przy samej ulicy. Plastikowe, przybrudzone ekrany nie robią dobrego wrażenia.
- Zarówno jedna, jak i druga kapliczka jest bardzo ważna dla Wawrzyszewa. Przychodził tam mój dziad z rodziną. Kapliczkę wzniesiono w podziękowaniu opatrzności za uratowanie przed epidemią cholery w 1852 roku. Wzniesiono je w podziękowaniu opatrzności za uratowanie przed epidemią cholery. A był to czas bardzo trudny dla Warszawy i jej okolic. Kapliczka przetrwała całe następne stulecie, włącznie z okupacją. Jest dla nas bardzo ważna - opowiada wieloletni mieszkaniec Wawrzyszewa, pan Stefan.
"Na podziękowanie Bogu, że nas przy życiu zachował wśród grasującej cholery w miesiącu sierpniu 1852 roku" - brzmi napis u sklepienia kapliczki przed marketem Leclerc. We wspomnianym okresie epidemia dopadła kilkanaście tysięcy mieszkańców Warszawy i okolic, z tego 5 tys. ze skutkiem śmiertelnym. Powstała w tym samym, 1857 r. z tych samych powodów kapliczka z figurą Jezusa Frasobliwego jest przyozdobiona napisem: "Od głodu wody i ognia wybaw nas panie".
- To jedne z najstarszych bielańskich kapliczek. Pierwsza była remontowana. Druga też wyglądałaby bardzo dobrze, gdyby nie te osłony z tworzywa sztucznego! Wydawało się, że jest to niezbędne zabezpieczenie terenu objętego pracami remontowymi. Obecnie zabezpieczenie jednak tylko szpeci i zasłania kapliczkę. Sugerujemy podjęcie działań w celu wykonania metalowego ogrodzenia, takiego jak wokół kapliczki przy Wólczyńskiej i Aspekt, ewentualnie z osłoną za płotkiem - rzuca pomysł radna Joanna Radziejewska.
- Ekrany zostały ustawione na wniosek konserwatora zabytków jako ochrona przed solą. Czyli pozostaną tylko przez całą zimę - uspokaja Tadeusz Olechowski, rzecznik urzędu dzielnicy.
mac
.












































