Wolskie miasteczko ruchu drogowego pęka w szwach
20 maja 2015
Istnieje od listopada 2014 roku, mieści 4 tysiące metrów kwadratowych placu manewrowego, 750 metrów jezdni i ścieżek rowerowych, 20 sygnalizatorów świetlnych, 130 znaków drogowych, tramwaj, zapory kolejowe, trzy skrzyżowania i rondo. Jedyne w Warszawie stacjonarne miasteczko ruchu drogowego mieści się przy Sołtyka na Woli.
Plac Europejski: "Super, ale trochę pusto"
Nowy plac na Woli w Polsce i na świecie zbiera nagrody, ale wśród komentujących w Internecie okolicznych mieszkańców jest wyłącznie krytykowany.
Strażnicy miejscy i egzaminatorzy nie mają pobłażania podczas egzaminów na kartę rowerową - a trzeba pamiętać, że ten dokument jest potrzebny, by niepełnoletni rowerzysta mógł poruszać się po drogach publicznych. Jeśli zostanie złapany bez niej - wniosek o ukaranie może trafić do sądu rodzinnego, bo na małolata mandatu nałożyć nie można.
Pobłażania być nie może, bo od znajomości zasad zależy bezpieczeństwo rowerzysty. - Ja w pewnym momencie straciłem rozeznanie i niestety pojechałem pod prąd. Zagapiłem się i nie zauważyłem znaków, właśnie dlatego nie zdałem. Muszę nad tym popracować - przyznaje po egzaminie Maciej z piątej klasy. - Ja też niestety nie zdałem - mówi 11-letni Albert - Pan strażnik powiedział, że za mało uważałem i że szalałem - dodaje i przyznaje, że nie jechał uważnie, a na dodatek za szybko.
Na szczęście takich młodych rowerzystów jest niewielu. - To sporadyczne przypadki, kiedy egzamin na kartę rowerową jest niezaliczany - mówi Monika Niżniak, rzeczniczka straży miejskiej. - Na grupę egzaminowanych liczącą kilkadziesiąt osób znajdą się może dwie lub trzy, które będą musiały podejść do niego ponownie.
Warto wspomnieć, że od początku istnienia miasteczka przeegzaminowano na nim kilka tysięcy rowerzystów.
Miasteczko działa przez cały tydzień od kwietnia do października, w weekendy dostępne jest dla wszystkich, w tygodniu - dla grup zorganizowanych.
(wt)
.















































