Wielka wycinka w Lesie Bródnowskim. Co się dzieje?
2 marca 2020
Do urzędu dzielnicy wpływają kolejne pytania od mieszkańców zaniepokojonych dużą wycinką drzew w Lesie Bródnowskim. Co tam się dzieje?
Las Bródnowski to jedno z ulubionych miejsc wypoczynku mieszkańców Bródna i Zacisza. Sprawę wycinki komentują Lasy Miejskie.
"Wycinamy drzewa obumarłe"
- Las Bródnowski objęty jest planem urządzenia lasu.
Park Wiecha przed metamorfozą. Są oferty, pieniędzy i decyzji brak
Minął termin składania ofert na modernizację głównej alei parku Wiecha. Zainteresowanych przeprowadzeniem metamorfozy jest aż siedem firm, które są skłonne przeprowadzić prace za dużo większe pieniądze niż planował ratusz. Co teraz?
To dokument planistyczny zatwierdzony przez ministra, który my mamy w obowiązku zrealizować. To, co teraz widzą mieszkańcy w Lesie Bródnowskim, czyli wycinki - przez niektórych nazywane "drastycznymi", to jest właśnie realizacja zadań, które zostały na nas nałożone - zdradza Andżelika Gackowska, wicedyrektor Lasów Miejskich. Jak dalej wyjaśniła, wycinki mają na celu przebudowę tej części lasu, która jest w najsłabszym stanie. Co to oznacza? Leśnicy usuwają drzewa mniej stabilne, a więc takie, które i tak wchodziły już w fazę obumierania. - Cięcia o największym nasileniu są przewidziane w rejonie jednostki wojskowej i w kierunku centrum handlowego M1 - informuje wicedyrektor Gackowska.
Kornik w natarciu
Zupełnie inny problem pojawił się w pobliżu ulicy Malborskiej oraz polany archeologicznej - tutaj trwa inwazja szkodników.
- Obecnie obserwujemy dosyć intensywne zamieranie sosny w rejonie parkingu przy ul. Kondratowicza i tej części w rejonie polany z grodziskiem. Niestety tam sosna zamiera z powodu kornika ostrozębnego i kornika sześciozębnego. Wezwaliśmy naukowców, którzy stwierdzili, że faktycznie te dwa owady tam występują. Niestety, jest na nie tylko jeden sposób - wycięcie zasiedlonych drzew, które obumierają - wyjaśnia Andżelika Gackowska.
Pojawią się nowe drzewa
Obecnie na sporej części lasu można spotkać pozostałości po wyciętych drzewach, a więc wystające z ziemi pniaki, wióry i luźno leżące pieńki wyciętych drzew. Gdzieniegdzie słychać też pracujące piły. Przedstawiciele ratusza uspokajają wszystkich, którym przyszłość Lasu Bródnowskiego leży na sercu. W miejsce usuwanych drzew nasadzane są nowe.
- Dyrekcja Lasów Miejskich jest w stanie spotkać się z mieszkańcami zainteresowanymi tym tematem. Wszystkie prace związane z wycinką drzew w lesie odbywają się pod hasłem tzw. porządkowania lasu i przygotowania pod nowe nasadzenia - informuje burmistrz Sławomir Antonik.
(DB)
.







































