Wyglądał na śpiącego. Strażnicy uratowali 38-latka
dzisiaj, 10:42
Strażnicy miejscy ruszyli na pomoc mężczyźnie leżącemu przy stacji Warszawa-Stadion. Jak się okazało, 38-latek był w stanie zagrożenia życia.
Do zdarzenia doszło w piątek, 24 kwietnia, po godzinie 11. Strażnicy z Oddziału Specjalistycznego patrolowali okolice stacji metra i dworca Warszawa-Stadion, gdy na skrzyżowaniu ulic Zamoyskiego i Sokolej zauważyli mężczyznę leżącego na chodniku twarzą do ziemi. Początkowo wyglądał, jakby spał. Szybko jednak okazało się, że jego stan jest poważny.
Natychmiastowa pomoc i ocena stanu zdrowia
Funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję. Mężczyzna był trudny do wybudzenia, miał spowolniony oddech, a momentami dochodziło do jego zatrzymania. Dodatkowo zauważono sinicę ust oraz bełkotliwą mowę. Strażnicy wezwali karetkę pogotowia i rozpoczęli działania ratunkowe.
Przedawkowanie metadonu przyczyną zagrożenia
Jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego 38-latek częściowo odzyskał świadomość. Z trudem poinformował, że jest w trakcie kuracji metadonowej. Ratownicy po przybyciu na miejsce potwierdzili, że przyczyną zagrożenia życia było przedawkowanie metadonu.
Szybka reakcja uratowała życie
Do czasu przyjazdu karetki strażnicy monitorowali stan mężczyzny, dbali o drożność dróg oddechowych i zapobiegali utracie przytomności. Po udzieleniu pomocy 38-latek został przewieziony do szpitala. Szybka reakcja funkcjonariuszy mogła uratować mu życie.
Red


































