Zwabił mężczyznę spod klubu i wywiózł. 41-latek zatrzymany
28 maja 2026
Policjanci ze Śródmieścia zatrzymali 41-latka podejrzanego o porwanie mężczyzny spod klubu przy ulicy Mazowieckiej. Sprawca miał zmuszać ofiarę do przekazania pieniędzy i próbował wyłudzić przelew od jego żony.
Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu komendy przy ulicy Wilczej zatrzymali 41-letniego obywatela Polski podejrzanego o rozbój, usiłowanie wymuszenia rozbójniczego, usiłowanie oszustwa oraz bezprawne pozbawienie wolności. Do zdarzenia doszło w okolicach jednego z klubów przy ulicy Mazowieckiej w Warszawie. 38-letni mężczyzna przyjechał do stolicy na spotkanie firmowe i po jego zakończeniu bawił się ze znajomym w klubie.
Zwężą odcinek Marszałkowskiej. Przebudowa w tym roku
Przebudowa odcinka Marszałkowskiej od Królewskiej do pl. Bankowego będzie kosztować co najmniej 8,2 mln zł. Warszawski ratusz zapowiada podpisanie niebawem umowy na prace budowlane, które potrwają 240 dni.
Woził ofiarę po Warszawie i żądał pieniędzy
Po wyjściu z lokalu do 38-latka podszedł nieznajomy mężczyzna i zaproponował pomoc w zamówieniu taksówki. Chwilę później pokrzywdzony został wepchnięty do starego BMW.
Napastnik jeździł ulicami Warszawy, szarpał i popychał ofiarę, próbując zmusić ją do wykonania przelewu oraz podania kodów umożliwiających przeprowadzenie transakcji finansowych. Gdy pokrzywdzony odmówił, sprawca zabrał mu telefon komórkowy. Podszywając się pod 38-latka, wysłał wiadomość do jego żony z prośbą o przelew kilku tysięcy złotych. Kobieta próbowała skontaktować się z mężem, jednak nie mogła uzyskać potwierdzenia przesłanych informacji, co wzbudziło jej podejrzenia.
Zatrzymanie w powiecie wyszkowskim
Po nieudanej próbie wymuszenia i oszustwa 41-latek ukradł pokrzywdzonemu telefon oraz zegarek, a następnie zostawił go w innej dzielnicy Warszawy. W wyniku intensywnych działań operacyjnych śródmiejscy policjanci ustalili miejsce pobytu podejrzanego i zatrzymali go w powiecie wyszkowskim. Mężczyzna próbował ukryć się przed funkcjonariuszami pod dziecięcym łóżkiem.
W toku czynności okazało się, że był poszukiwany przez sąd do odbycia kary ośmiu miesięcy pozbawienia wolności za wcześniejsze kradzieże. Za zarzucane przestępstwa grozi mu kara do 15 lat więzienia. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ.
Red
.









































