Szkoła w Kobiałce bez szans na parking
27 sierpnia 2010
Trwa rozbudowa szkoły w Kobiałce, która zakończy się do września przyszłego roku. Powiększenie placówki wymusiło likwidację boiska, na które teraz nie ma miejsca.
Na Czeremchowej kolejny wypadek. "Ktoś musi zginąć, by powstały progi?"
W czwartek 16 lutego około 21:30 na Czeremchowej doszło do groźnie wyglądającej kolizji. Jadący drogą volkswagen z nieznanych przyczyn z impetem uderzył w zaparkowaną przy posesji skodę. Czeremchowa, choć na pozór wydaje się spokojną ulicą, nie po raz pierwszy pokazała swoje groźne oblicze.
uczniów, ale nie wiadomo, czy do tego czasu powstaną boiska. Dyrekcja i rodzice interweniowali w zarządzie dzielnicy, jednak ten rozkłada ręce. - Zdajemy sobie sprawę z potrzeb, niestety, nikt nie chce miastu sprzedać działki przy szkole - mówi wiceburmistrz Piotr Smoczyński.
Bez boiska i parkingu
Rozbudowa szkoły wchłonęła boisko do koszykówki i siatkówki, a na nowe nie ma miejsca na małym terenie przyszkolnym. Uczniom pozostało boisko do piłki nożnej, bieżnia i skocznia do skoku w dal. Brak zaplecza sportowego nie jest jedynym zmartwieniem społeczności szkolnej. Malutki parking przed szkołą służy jedynie pracownikom, a rodzicom dowożącym dzieci pozostaje zatrzymywanie się na ruch-liwej ulicy. Jest bardzo niebezpiecznie, trzeba uważać zarówno na przejeżdżające samochody, jak i przebiegających uczniów.Bezowocne rozmowy
Po zakończeniu rozbudowy przybędzie jedynie 26 miejsc parkingowych, natomiast znacznie zwiększy się liczba uczniów. Rodzice postulowali wykupienie przez dziel-nicę półhektarowego terenu obok szkoły, ale to się nie udało. Urzędnicy twierdzą, że z powodu braku zrozumienia społecznego. - Sprzedaży odmówiło nam już trzech właścicieli nieruchomości, ale nadal próbujemy. Rozmawiamy z jednym z miesz-kańców o działce położonej około 50 metrów od szkoły - mówi Piotr Smoczyński.bk
.








































