Stawiają nowe latarnie na Żelaznej. Koniec prowizorki
18 listopada 2015
I miło, i smutno. Ulica Żelazna zyskuje nowe oświetlenie. Drogowcy stawiają maszty latarń. Niestety, na śmietnik trafią przedwojenne słupy trakcyjne, które były nośnikami starych lamp. Konserwator zabytków nie uznał ich za wartościowe.
Strażacy nie mogli dojechać do pożaru
Osiedlowa uliczka pomiędzy Twardą a Sienną to istny koszmar komunikacyjny dla pojazdów uprzywilejowanych. W ostatnim czasie przekonali się o tym strażacy, którzy pędzili na sygnale do pożaru. Inne duże pojazdy służb porządkowych też mają tu problem. Straż miejska wypowiedziała wojnę kierowcom.
No cóż, prowizorka jest najtrwalsza. Ale w tym przypadku i na prowizorkę przyszedł czas. Drogowcy przeprowadzają wielką wymianę oświetlenia. Stawiają już nowe maszty. Lampy zgodnie z nową modą będą świecić na biało - po Prostej i al. Jana Pawła II będzie to kolejna ulica na Woli z metalohalogenkowymi źródłami światła.
Niestety, przy tej okazji pożegnamy także przedwojenne słupy trakcji tramwajowej. Po wycofaniu z Żelaznej komunikacji szynowej maszty pozostały jako nośniki lamp ulicznych. Pierwotnie były zwieńczone pastorałami, w czasach rządów Władysława Gomułki zainstalowane zostały jarzeniówki i wreszcie, w latach osiemdziesiątych - lampy sodowe. Konserwator zabytków nie uznał kratownicowych słupów za cenne i godne zachowania pamiątki przeszłości. Część już trafiła na złom, część jeszcze stoi. Ale nie zostało im dużo czasu.
Przemysław Burkiewicz
.
















































