Sprejowanie do woli
24 marca 2003
Sprejowanie do woli i do tego na chodnikach. Czy należało się bać policji? Nie. Policja sprejowała i ochraniała naszych harcerzy.
Pamiętacie Rurabombera? Miesiącami terroryzował mieszkańców Warszawy
Pod koniec lat 90. mieszkańcy warszawskiej Pragi-Północ żyli w strachu przed seryjnym zamachowcem. Media nazwały go "Rurabomberem", bo swoje ładunki ukrywał w rurach. W ciągu kilku miesięcy podłożył kilka bomb, raniąc przypadkowych mieszkańców.
Hasła: Takiej trawy nie
chce jeść nawet krowa, Pewna powolna bolesna śmierć.
Z takimi szablonami patrole - dwójka harcerzy z 205 WDH "Arbor" wraz dwoma
dzielnicowymi wyruszyła pod szkoły. Przed każdą odbyło się sprejowanie na
chodnikach.
Zabawa był niezła, choć warunki trudne. Wiatr utrudniał utrzymanie szablonu,
przez co ręce i kurtki zostały polakierowane. Temperatura -1 °C, dawała się
we znaki.
Jednak nie trzeba było się spieszyć, policja też malowała. A poza tym inną atrakcją była jazda radiowozem.
hm. Jędrzej Kunowski
![]() ![]() ![]() |
![]() ![]() ![]() |















































