Przemyśl zanim kupisz w TESCO
23 maja 2008
Nasz Czytelnik kupił w Tesco odkurzacz w promocyjnej cenie. Niestety okazało się, że nigdzie nie może dostać do niego worków. - A czego się pan spodziewał w takiej cenie? - usłyszał w sklepie. Szkoda, że na sprzęcie nie było oznaczenia - do jednorazowego użytku.
Najkrótsza uliczka na Bemowie? Poznajcie Kołczana i historię Górc
Jest tak krótka, że jej nazwa nie mieści się na planie Warszawy. Oto Kołczana - chyba najkrótsza ulica stołecznego Bemowa. Zanim jednak się pojawiła na mapie, nosiła zupełnie inną nazwę i sąsiadowała ze... stawem!
Kupiłem odkurzacz w promocyjnej cenie. Był ładny, niedrogi, cichy i funkcjonalny, w sam raz na moje potrzeby. Po pewnym czasie okazało się jed-nak, że w żaden sposób nie jestem w stanie dokupić do niego worków. W sklepie powiedziano mi, że skoro kupuje się towar nie najwyższej jakości, to należy liczyć się z takimi konsekwencjami. Worków nie mogę nigdzie dostać. Odkurzacz stał się towarem jednorazowego użytku. Owszem, nie kupiłem drogiego, markowego odku-rzacza, ale to nie powód, żeby traktować mnie w taki sposób! Wydaje mi się, że jeżeli sklep oferuje jakiś towar, to powinien mieć do niego akcesoria. Przecież tu chodzi tylko o worki. Nie wymagam dodatkowych szczotek czy rur - opowiada roz-żalony Czytelnik.
Tesco przeprasza za pracownika, ale pomóc nie może. - Staramy się na bieżą-co uzupełniać nasz asortyment. Nie do wszystkich modeli odkurzaczy możemy sprowadzać worki. Są przecież specjalistyczne sklepy, gdzie można zaopatrzyć się w dodatki do odkurzaczy. Klient został potraktowany w sposób niegrzeczny przez jednego z naszych pracowników i za to bardzo przepraszam - mówi Przemysław Skory z wydziału prasowego Tesco.
Klient ma zawsze rację, ale cóż z tego? Jeżeli sklep oferuje odkurzacz, powi-nien klientom dostarczać do niego worki. Ten sam problem dotyczy także sieci AGD, czyli sklepów teoretycznie specjalistycznych. Nie jest prawdą, że dostaniemy w nich worki do wszystkich rodzajów odkurzaczy albo ssawki i rury. W tym wypad-ku Tesco zwyczajnie zależało na pozbyciu się towaru, a nie związaniu klienta ze sklepem. W przeciwnym razie firma zadbałaby o zaopatrzenie się w akcesoria do sprzedawanych odkurzaczy.
Taka forma sprzedaży jest oczywiście wyborem Tesco, w końcu ludzie powinni się zastanawiać co kupują. Nic jednak nie usprawiedliwia obrażania klientów.
Agnieszka Pająk-Czech
.








































