Posiedzi za graffiti? "To nie pierwsze moje dzieło"
8 stycznia 2020
Strażnicy miejscy złapali na gorącym uczynku "graficiarza", który malował bohomazy na budynkach przy Górczewskiej.
Tuż przed północą strażnicy miejscy zauważyli obok jednego z budynków przy ul. Górczewskiej nerwowo zachowującego się młodego mężczyznę. Gdy funkcjonariusze podjechali bliżej, okazało się, że ma on w ręku farby w sprayu i kończy malować napisy na jednej ze ścian.
W Warszawie powstała wirtualna strzelnica
W CXXV Liceum Ogólnokształcącym im. Waldemara Milewicza na warszawskim Mirowie powstała wirtualna strzelnica. Korzystać z niej będą mogli w pierwszej kolejności uczniowie klas wojskowych oraz pozostali uczniowie zespołu szkół przy ul. Chłodnej, organizacje pozarządowe działające na rzecz obronności oraz lokalna społeczność.
Na widok strażników młody mężczyzna schował puszkę pod kurtkę i próbował uciec, ale został ujęty. W plecaku miał kilka pojemników z farbą. Przyznał, że to nie jest jego pierwsze "dzieło" i malował już graffiti w kilku innych miejscach. Mężczyzna został przekazany policji, która prowadzi dalsze czynności w tej sprawie.
Co grozi zatrzymanemu? Wszystko zależy od tego, czy wartość oszacowanych szkód przekracza kwotę 420 złotych. Jeśli nie - jest to wykroczenie, za które grozi grzywna lub ograniczenie wolności. Jeżeli natomiast jest to wyższa wartość, to czyn taki traktowany jest jako przestępstwo. W takim wypadku sprawcy grozi kara pozbawienia wolności do pięciu lat.
(mk)
.







































