Po spisie
22 czerwca 2002
Zakończył się pierwszy od 14 lat Narodowy Spis Powszechny. Rachmistrze spisowi wyposażeni w niezbędną wiedzę oraz legitymacje wydane przez urząd statystyczny odwiedzili tysiące mieszkań i gospodarstw na terenie całej gminy.
"Ekstradycja" na Żeraniu. Tę scenę z Halskim kręcono przy Płochocińskiej
"Ekstradycja" z Markiem Kondratem to nie tylko jeden z najważniejszych polskich seriali kryminalnych lat 90., ale również niezwykły zapis dawnej Warszawy. Jedna ze scen pościgu została nakręcona na Żeraniu, wzdłuż ulicy Płochocińskiej.
Oczywiście nie udało się zdobyć żadnych informacji od osób, które w czasie spisu przebywały poza terenem zamieszkania, np. wyjechały na urlopy. Wówczas podstawowe dane pobierane były z informacji posiadanych przez gminę o danym obywatelu.
W miejsca, które mogły uchodzić za niebezpieczne, bardziej odludne i zamieszkałe przez osoby, które mogły zachowywać się niekoniecznie przychylnie wobec rachmistrzów, wysyłano wsparcie w postaci policjanta.
- Pomagało dwóch specjalnie oddelegowanych funkcjonariuszy. Pełnili oni jednak rolę asysty i całe szczęście nie było potrzeby interwencji. Współpraca układała się nam bardzo sprawnie - mówi Janusz Janik. Do 25 czerwca będą trwały obchody pospisowe w losowo wybranych okręgach. Ich celem jest weryfikacja rzetelności pracy rachmnistrzów oraz sprawdzenie, czy byli we wszystkich wymaganych mieszkaniach. Żaden z białołęckich obwodów nie został jednak wylosowany do sprawdzeń pospisowych. Mieszkańcy gminy mogą więc uznać obecny spis powszechny za zakończony.
Grzegorz Kazimierczak
.








































