Parking na klepisku przy Żytniej i Młynarskiej. Co zrobią urzędnicy?
dzisiaj, 10:22
Od lat kierowcy parkują na trawniku u zbiegu ulic Żytniej i Młynarskiej. Wolski radny Jarosław Lewandowski chciałby, aby miejsce zostało uporządkowane i legalnie przeznaczone na parking, jednak urzędnicy wskazują na istotną przeszkodę.
Wolski radny Jarosław Lewandowski poprosił o wyznaczenie miejsc parkingowych i tym samym prawne uznanie nielegalnego parkingu znajdującego się na trawniku przy skrzyżowaniu ulic Żytniej i Młynarskiej. Czy da się szybko ucywilizować to miejsce, żeby nie wyglądało jak klepisko?
- W tym miejscu od lat parkują całą dobę samochody mieszkańców oraz osób udających się na znajdujący się tuż obok cmentarz. Ze względu na ogólny deficyt w najbliższej okolicy miejsc do parkowania pojazdów proszę o rozważenie zrobienia tam większej niż obecnie i zalegalizowanej powierzchni parkingowej - napisał w swojej niedawnej interpelacji Jarosław Lewandowski.
Dwa podwórka na Niskiej po remoncie
Dwa podwórka przy ul. Niskiej przeszły gruntowną przebudowę. Stara infrastruktura została usunięta, a zieleń - zanim ruszyły prace - zabezpieczona przed uszkodzeniami. Efekty zmian są już dobrze widoczne: przestrzeń jest bardziej zielona, przyjazna i uporządkowana.
Parking przy Żytniej i Młynarskiej zostaje bez zmian
I jak się okazuje - i być może na szczęście zmotoryzowanych mieszkańców, którzy pozostawiają w tym miejscu swoje samochody - działka u zbiegu ulic Żytniej i Młynarskiej nie należy do miasta. Przy obecnych trendach w miejskim ratuszu teren ten prędzej zamieniono by na kolejny skwer lub tzw. kieszonkowy park niż wybrukowany parking. Te wszak w ostatnich latach urzędnicy ochoczo likwidują.
- W związku z powyższym wolski samorząd nie jest uprawniony do ponoszenia nakładów inwestycyjnych ani wydatkowania środków publicznych na zagospodarowanie nieruchomości niebędących własnością miasta - wyjaśnia wiceburmistrz Woli Adam Hać.
DB
.









































