Ostatni pawilon Lecha Grobelnego
10 lutego 2015
Lech Grobelny, zanim stał się znanym w całej Polsce aferzystą, miał swoją sieć punktów fotograficznych. Ostatnim istniejącym jeszcze miejscem, w którym mieściła się placówka Art-Foto Projekt, jest pawilon przy Wysockiego.
Łabiszyńska 40 lat temu. Rozpoznajesz się na tym zdjęciu?
Kiedy nie było komputerów, smartfonów i tabletów, dzieci spędzały czas na podwórku. Latem było granie w piłkę i szaleństwa na rowerze, natomiast zimą lepienie bałwana i wojny na śnieżki. Nic więc dziwnego, że na zimowej fotografii Bródna dzieciaki szaleją na małej ślizgawce między blokami. A może ktoś z tych nygusów rozpozna się dziś po czterdziestu latach?
Ostatnią firmą, którą założył Grobelny przed wejściem w świat ogromnej kasy, był Dorchem z siedzibą przy Wysockiego 26 - firma zajmowała się sprzedażą odczynników chemicznych wykorzystywanych w fotografii.
Później przyszedł koniec PRL - Lech Grobelny założył sieć kantorów wymiany walut oraz Bezpieczną Kasę Oszczędności, która miała zapewnić 300% zysku przy lokatach dwuletnich. W kwietniu 2007 roku przy Wysockiego 26 znaleziono ciało Grobelnego: został zamordowany ciosem noża. Kto to zrobił? Tyle, że przyszło uwolnienie kursu dolara, ruszyła inflacja i patent upadł. Grobelny uciekł do Niemiec. Ludzie, którzy mu zaufali, stracili większość pieniędzy. Po ekstradycji w 1992, Lecha Grobelnego skazano na 12 lat za zagarnięcie ówczesnych 8 miliardów złotych (po denominacji w 1995 roku - 800 tysięcy) z kasy Dorchemu, w 1997 roku Sąd Apelacyjny uchylił wyrok, a sprawę ostatecznie umorzono w 2002 roku. Przedsiębiorca chciał odszkodowania za pięć lat pobytu w areszcie, ale powództwo oddalono.
Czas świetności Lecha Grobelnego minął. Mieszkał w siedzibie Dorchemu, zaczął się staczać - wreszcie w kwietniu 2007 roku przy Wysockiego 26 znaleziono jego ciało: został zamordowany ciosem noża. Kto to zrobił? Nie wiadomo. Sprawców do dziś nie wykryto.
(wt)
.





































