Nikt u nas nie sprząta!
20 lipca 2011
Po publikacji artykułu na temat zalania mieszkań podczas wymiany rur w bloku przy ul. Szekspira 4 i niefrasobliwości tamtejszej spółdzielni, do redakcji zgłosili się mieszkańcy bloku przy ul. Dantego 7, skarżący się na tę samą administrację.
Jest decyzja w sprawie Wolumenu. "Ważne miejsce dla mieszkańców Bielan"
W 2018 roku propozycja zamiany bazaru na zabudowę z funkcją handlową wzburzyła wielu mieszkańców. Teraz sprawa znalazła swój finał.
Sami musimy szorować podłogi i dbać o porządek - skarżą się mieszkańcy. Sugerują, że gospodarz sprząta tylko zsypy na dole i parter, zapominając zupełnie o wyższych piętrach. - Po klatkach chodzą robaki, a administracja nie reaguje na nasze zgłoszenia. Po co zatrudnia się tu gospodarzy i płaci im pensje z naszych pieniędzy, skoro i tak sami musimy sprzątać? - pyta pani Maria z klatki nr 9.
Po naszym zgłoszeniu administratorka budynku stanowczo zaprzeczyła słowom mieszkańców. Twierdzi, że są to jedynie pomówienia, a dozorcy wywiązują się ze swoich obowiązków. - Jak już mówiłam poprzednio, okna myte są dwa razy w roku. Część z nich była umyta już przed świętami Wielkiej Nocy, a część ostatnio. Zarówno w bloku przy Dantego 7, jak i Szekspira 4. Nie jest więc prawdą to, co mówią mieszkańcy - mówi Alicja Hoffman z administracji osiedla Wawrzyszew. - Praca dozorców jest przeze mnie na bieżąco kontrolowana. Jeśli Państwo nie wierzą, proszę przyjechać i samemu się o tym przekonać. Wątpię, aby na którejś ze wskazanych klatek był bałagan - kwituje krótko administratorka.
Zagadka... Czy rzeczywiście wszyscy bohaterowie tego opowiadania mieszkają w tym samym bloku?
Anna Przerwa
.















































