Nikt nie zareagował
9 lutego 2007
Na bazarze przy ul. Kondratowicza bezczelny złodziejaszek wyrwał kobiecie portfel. Odważna mieszkanka Bródna próbowała walczyć o swoją własność.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
Pokrzywdzona nie dała jednak za wygraną, zaczęła się szarpanina. Złodziej z całą siłą odepchnął kobietę i przewrócił. Ona jednak wstała i ruszyła w pościg. Zatrzymała przejeżdżający samochód patrolu firmy ochroniarskiej. Ochroniarze zaczęli gonić złodzieja. Dopadli go po kilku minutach, odzyskali portfel. Złapanego 30-latka Grzegorza K. przekazali policji. Był wielokrotnie notowany za różne przes-tępstwa. Podczas napadu był pod wpływem narkotyków. Odpowie za rozbój z recy-dywą. Posiedzi trzy miesiące. Pokrzywdzona kobieta wykazała się nie lada odwagą. Warto wspomnieć, że nikt z kupujących na bazarze nie zareagował na krzyki i szarpaninę z bandytą.
cehadeiwu
na podstawie informacji policji









































