Niemal zgodna sesja
5 grudnia 2008
XXIII sesja rady dzielnicy odbyła się 19 listopada i zapowiadała się na spokojną, lecz taką się nie okazała. Dwa pierwsze punkty obrad, czyli zmiany w budżecie, które są niemal normą pod koniec roku nie spowodowały specjalnych kontrowersji i przegłosowane zostały jednogłośnie.
Falenica chce nowej linii do metra. Ratusz mówi "nie"
Mieszkańcy Falenicy dzień w dzień odczuwają niedogodności związane z kiepskim połączeniem autobusowym z lewobrzeżną częścią miasta. Lokalni samorządowcy domagają się wprowadzenia dodatkowej linii autobusowej, która dałaby możliwość dojazdu do stacji metra na Ursynowie. Co na to warszawscy urzędnicy?
Wydawało się, iż projekt przewidujący poszerzenie uprawnień dzielnic spotka się z entuzjastycz-nym przyjęciem przez radnych. Tymczasem spotkał się on z totalną krytyką większości i to niezależnie od przynależności partyjnej. Radni uznali je za pozorne i wcale nie poszerzające ich uprawnień. Poszerzenie uprawnień dzielnic np. o prawo i obowiązek do usuwania padłych zwierząt czy wyłapywanie bezpańskich psów jeden z radnych uznał za stawianie rady w roli hycla. Ze zdziwieniem także radni dowie-dzieli się, iż rada ma na przykład prawo do zwoływania konferencji prasowych. Okazało się, iż do tej pory prawa takiego nie miała i czyniła to dotychczas niele-galnie. W efekcie dość burzliwej dyskusji jedynie siedmiu radnych było za pozy-tywnym zaopiniowaniem tego projektu, czterech wstrzymało się od głosu a aż dzie-więciu było przeciw.
Kolejny, wydawałoby się mało kontrowersyjny punkt, czyli zaopiniowanie wniosku o nadanie nazwy ulicy Zgodnej w osiedlu Las, spowodował burzliwą dys-kusję, w efekcie której radni okazali się nomen omen niemal zgodni i negatywnie się do niego ustosunkowali. 16 było przeciw, jedynie trzech za, przy dwóch się wstrzymujących. Radni byli zgodni, by przeciwstawić się deweloperom, którzy wy-stępują o nadanie nazw ulicom wewnątrz osiedlowym, które często nie trzymają parametrów ulicy i mają np. 6 m szerokości a nie 8, jak powinny mieć. Powoduje to bowiem, iż na takiej uliczce często nie mogą się wyminąć dwa samochody oso-bowe, nie mówiąc już o cięższym sprzęcie, jak szambiarki.
Monika Kamińska
.









































