"Niedzielny przykład na to, jak warszawiacy nie szanują Polski"
15 kwietnia 2019
Podczas niedzielnych spacerów mieszkańcy są mocno wyluzowani. Zdaniem naszego czytelnika: aż za bardzo.
W niedzielę wybraliśmy się z żoną na Krakowskie Przedmieście i jak zawsze natrafiliśmy na kilka różnych wydarzeń. W kościele św. Anny kończyła się właśnie msza na Niedzielę Palmową, transmitowana na całą okolicę przy pomocy głośników.
Znany budynek przy Wspólnej wpisany do rejestru zabytków
Dawny dom mieszkalny dla pracowników Centrali Biura Studiów i Projektów Budownictwa Przemysłowego przy ul. Wspólnej 63 został wpisany do rejestru zabytków. O decyzji poinformował na Facebooku profil Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Obok coś działo się w Bibliotece Rolniczej a przed Pałacem Prezydenckim trwała jakaś skromna manifestacja antyrządowa.
Nie jesteśmy fanami protestów, więc chcieliśmy po prostu przejść obok, ale właśnie puszczono hymn Polski. Skoro hymn, to trzeba stanąć na baczność, a przynajmniej się zatrzymać - niezależnie kto i dlaczego go gra.
My się zatrzymaliśmy, grupa zagranicznych turystów też, ale większość warszawiaków hymn zlekceważyła. Z głośników dobiega Mazurek Dąbrowskiego, a ludzie sobie spokojnie idą albo przejeżdżają hulajnogami, komentując manifestację. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w Berlinie czy Londynie, nie wspominając nawet o Waszyngtonie. Chcemy, żeby inni szanowali Polskę, a sami jej nie szanujemy.
Artur
______________
Chcesz, żeby Twoja opinia także znalazła się na portalu? Napisz na adres: redakcja@gazetaecho.pl..







































