Nie wszędzie park
25 maja 2002
Białołęka należy do gmin, w których stosunkowo dużo jest terenów atrakcyjnych dla spacerowiczów. Można wybrać się do parku Picassa, parku Henrykowskiego, odwiedzić lasek przy ul. Leśnej Polanki lub też okolice wydmy ciągnącej się od ul. Pomorskiej niemal do ratusza.
Tor wyścigowy dla zdalnych autek?
Pasjonaci motoryzacji - zwłaszcza tej miniaturowej - w tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego znów znajdą coś dla siebie. Wydaje się, że do pełni szczęścia brakuje już tylko licznych głosów poparcia dla tej inwestycji.
Nie zmienia to faktu, ze każdy chciałby mieć możliwość zaczerpnięcia świeżego powietrza w bezpośrednim sąsiedztwie bloku, w którym mieszka. Nie zawsze jednak jest to możliwe.
- Czy nie można by zrobić alejek i uporządkować teren w kwadracie zamkniętym ulicami Stefanika, Odkryta, Książkowa i Światowida - pyta mieszkanka ul. Topolowej, marząca o stworzeniu tu miejsca na spacery.
Jak się dowiedzieliśmy w urzędzie gminy, teren ten przeznaczony jest pod zabudowę, nie ma więc możliwości, żeby powstał tu park. Podobnie stanie się z wieloma innymi miejscami, które obecnie są jeszcze puste i sprawiają wrażenie jakby nikt się nimi nie interesował. Tarchomin to wielki plac budowy i zapewne tak będzie jeszcze przez najbliższe lata.
Dla większości terenów gminy przygotowane są plany zagospodarowania przestrzennego. Zaglądając do nich można zorientować się, które obszary przeznaczone są pod zabudowę mieszkaniową, a gdzie przewidziano pozostawienie zieleni i jaki będzie sposób jej uregulowania. Każda zainteresowana osoba może bez przeszkód uzyskać dostęp do tych materiałów. Wystarczy zapytać w urzędzie.
żak
.








































