Nauczyciele na zwolnieniach, lekcje odwołane
21 grudnia 2018
Nauczyciele wzięli przykład z policjantów, którzy żądając podwyżek uposażeń masowo szli na zwolnienia lekarskie. W jednej z podstawówek na Bemowie protestuje ponad połowa kadry. Lekcje zostały odwołane.
Bemowo jako jedyna dzielnica w stolicy wiosną 2017 roku nie przyłączyło się do ogólnopolskiego protestu pedagogów, tym razem jednak nauczyciele stanowczo wyrażają swoje niezadowolenie z obecnej sytuacji płacowej.
Ponad połowa kadry na zwolnieniach
W Szkole Podstawowej nr 350 przy ul. Irzykowskiego uczniowie nie zostali odesłani do domu, jednak na obecną chwilę obecnych jest 52 ze 119 nauczycieli zatrudnionych w całej tej placówce.
Nowa szkoła potrzebuje lepszej komunikacji. Czy 249 pojedzie częściej?
Radny Jarosław Oborski zwrócił się we wrześniu do Zarządu Transportu Miejskiego z prośbą o zwiększenie częstotliwości kursowania autobusu linii 249. Jak argumentuje, po otwarciu nowej szkoły na Chrzanowie zapotrzebowanie na ten środek transportu znacząco wzrosło.
Nieobecność pozostałych to cichy protest pedagogów, narzekających na bardzo niskie pensje. - Każdy nauczyciel podjął decyzję samodzielnie, część postanowiła wziąć zwolnienia, część jest w pracy. W związku z tym nie odbywały się zajęcia dydaktyczne, dzieci lekcji nie mają, mogą spędzić czas w świetlicy. Nie wiem, jak będzie wyglądała sytuacja po świętach - powiedziano nam w sekretariacie szkoły.
Ile zarabiają?
Obecne wynagrodzenie zasadnicze stażysty to 1751 zł netto, nauczyciela dyplomowanego 2377 zł netto. Między innymi z tego powodu odwołania minister Anny Zalewskiej żądają od kilku miesięcy największe związki zawodowe w oświacie - ZNP i "Solidarność". Co ważne, nauczyciele na poparcie mogą też liczyć ze strony większości rodziców.
- Słusznie, bo z takimi zarobkami nie poprawi się kadry. Jestem też za uzależnieniem wysokości pensji od jakości nauczania i podejścia pedagogicznego - komentuje pani Ewa. - O ile nauczyciel stażysta, jak sama nazwa wskazuje, zaczyna pracę i jego 1751 zł to praktycznie cała pensja podstawowa, to żaden nauczyciel dyplomowany nie dostaje 2377 zł netto. Do tej pensji dolicza się dodatek za staż pracy nie mniej niż 5% (po 5 latach) i nie więcej niż 20% po 20 latach pracy. Pensja zasadnicza nauczyciela dyplomowanego to ok. 2760 zł netto (jeżeli ma przepracowane 20 i więcej lat) - wylicza jeden z mieszkańców. - Nauczyciel powinien dużo zarabiać. Dobre zarobki - więcej chętnych, możliwość wybierania tylko najlepszych. Oni uczą przecież nasze dzieci. Aktualnie najlepsi są na tyle tłamszeni, że po roku - dwóch albo zmieniają zawód albo gorzknieją i dopasowują się do reszty nijakich nauczycieli. To fatalny trend - ocenia pani Kasia.
(DB)
.



























































