Nareszcie poszerzą Wincentego
20 czerwca 2008
Ulica Św. Wincentego - wąska, kręta, często nieprzejezdna. W dodatku położona tuż przy jednym z największych warszawskich cmentarzy. Jeszcze trochę i handlarze wyjdą ze swoimi straganami na ulicę, bo przystanki komunikacji miejskiej już zdążyli opanować.
Poznajecie to miejsce na Bródnie? Tu czas się zatrzymał
Kiedyś tak wyglądała większość ulic Nowego Bródna, ale w latach 70. XX wieku powstało tu wielkie blokowisko i po przedwojennych klimatach zostało tylko parę zaułków. Jeden z nich to ulica Łąkocińska.
Jest jednak światełko w tunelu.
- W ciągu najbliższych dni zostanie ogłoszony przetarg na sporządzenie doku-mentacji projektowej przebudowy ulicy Wincentego od węzła Żaba do Głębockiej - informuje rzecznik Zarządu Dróg Miejskich Urszula Nelken. Co dokładnie będzie robione będzie wiadomo dopiero z dokumentacji projektowej. Jedno jest pewne. Ulica wreszcie zostanie poszerzona. Do tego czasu kierowcy będą musieli uzbroić się w cierpliwość i jeszcze trochę poczekać, zanim rozbudowa jezdni dojdzie do skutku. Cieszy jednak fakt, że ZDM wreszcie zauważył narastający od lat problem z płynnością komunikacji na Wincentego. Być może po remoncie handlarze sprzed cmentarza przestaną "włazić" na przystanki, bo teraz pasażerowie muszą lawirować pośród zniczy i wieńców, by dostać się do autobusu.
Miejmy też nadzieję, że po przebudowie, piesi udający się na cmentarz zyskają przynajmniej światła a najlepiej kładkę lub przejście podziemne przystosowane dla starszych i niepełnosprawnych. Obecna sytuacja przy bramie cmentarnej jest nie do zniesienia dla kierowców. Piesi wchodzą na ulicę zupełnie nie zwracając uwagi na jadące samochody. Warto też pomyśleć o wystarczającej liczbie miejsc parkin-gowych.
Agnieszka Pająk-Czech
.





































