Najładniejszy McDonald's w Warszawie? Fast food w zabytku
29 stycznia 2020
Dwa budynki z różnych epok, a wewnątrz doskonale znane menu. Na Targówku powstał jeden z najbardziej niezwykłych barów w Warszawie.
Nowy McDonald's został otwarty przy Radzymińskiej 94a, na wysokości skrzyżowania z ulicą Piotra Skargi. Tym razem amerykańska sieć nie zbudowała wolnostojącego pawilonu, ale zaadaptowała istniejący budynek..
Gigantyczne odprawy dla władz SM "Bródno"? Nie ma zgody na "złote spadochrony"
Nie wiadomo, ile prezes spółdzielni mieszkaniowej na Bródnie zarabia. Są tylko spekulacje. "Gazeta Wyborcza" ujawnia, że może chodzić nawet o 50 tys. zł miesięcznie, co oznaczałoby roczne pobory w wysokości 600 tys. zł. Niedawno pojawił się pomysł astronomicznych odpraw dla prezesów na wypadek zwolnienia - w wysokości 12-krotności ich pensji. W spółdzielni mocno zawrzało.
. z XIX wieku. To dawny dom pracowników Kolei Warszawsko-Petersburskiej.
Kawałek historii
Budynek przy Radzymińskiej powstał w drugiej połowie XIX wieku, gdy braci Richarda i Maurice'a McDonaldów nie było jeszcze na świecie, a w Kalifornii - ojczyźnie słynnej sieci - trwała gorączka złota. Kiedy nad Ocean Spokojny ciągnęły tysiące Europejczyków marzących o bogactwie, nad Wisłą panował zabór rosyjski.
- Zależało nam, aby potraktować zabytek z należytym szacunkiem - mówi Anna Borys-Karwacka, dyrektor d/s korporacyjnych McDonald's Polska. - Połączyliśmy go z nową architekturą, która ma stanowić jedynie tło. Elementy, które nadawały się do rekonstrukcji zostały zabezpieczone i odrestaurowane zgodnie z wytycznymi konserwatorskimi. Zniszczone fragmenty budynku zostały odtworzone, również w oparciu o projekt zatwierdzony przez konserwatora.
Zamiast skupu złomu
Linia kolejowa łącząca Warszawę z Petersburgiem została otwarta w roku 1862, z dnia na dzień zmieniając tereny dzisiejszych dzielnic Targówek i Praga-Północ. Pojawiły się charakterystyczne zabudowania z czerwonej cegły, kojarzone przez ówczesnych warszawiaków z działalnością przemysłową, koleją, transportem i szerzej: z nowoczesnością. Inaczej niż wiele podobnych, dom przy Radzymińskiej przetrwał obie wojny światowe. Potem popadł jednak w ruinę.
Ostatni legalni mieszkańcy opuścili budynek w 2008 roku. Od tego czasu stopniowo tracił szyby i metalowe elementy, zaś drewniane zdobienia posłużyły bezdomnym za opał. W końcu okna zabito dyktą, żeby nie straszyły pustymi otworami. Nie był to jednak kres upadku budynku, bo wkrótce stał się on regularną meliną. W 2013 roku Polskie Koleje Państwowe wynajęły XIX-wieczny dom na... skup złomu.
(dg)
.






































