Na Żelaznej jak na poligonie
13 października 2011
Jak wiadomo, jednym z ulubionych zajęć chłopców w każdym wieku jest zabawa w wojnę. Kamil Cz. i Maciej K. też lubią się tak zabawić.
Olbrzymi pomnik na cmentarzu. Powstał w miejscu masowego grobu Żydów
Na Cmentarzu Żydowskim przy Okopowej dobiegły końca prace nad upamiętnieniem Żydów zmarłych lub zamordowanych na ulicach getta i pochowanych w jednym z największych grobów masowych w Europie.
Ponieważ granatu legalnie mieć nie wolno, sięgnął po akcesoria rodem z miejskiej partyzantki - butelki z benzyną. Na szczęście nie miał benzyny, ale trening na sucho szedł mu całkiem nieźle - udało mu się rozwalić szkłem samochodową szybę. Policjanci wezwani przez właściciela pojazdu alkomatem zmierzyli bojowy zapał 38-latka. Było tego ponad dwa promile.
Z kolei Maciej K. trenował walkę po wystrzeleniu ostatniego naboju i skruszeniu bagnetów. Jako cel treningu wybrał samochody parkujące przy Żelaznej. Kopał je niczym Chuck Norris w "Zaginionym w akcji" i "Strażniku z Teksasu" razem wziętych. Efekt? Oberwane lusterka, uszkodzony lakier i powgniatane błotniki. Wszystko to przy wsparciu 2,5 promila we krwi.
Teraz obaj panowie czekają na postanowienia sądu. W warunkach bojowych dostaliby co najmniej karcer i karne warty, w czasie pokoju grozi im do pięciu lat za kratkami.
TW Fulik
na podstawie informacji policji











































