Moje trzy grosze o gimnazjum przy Ostródzkiej
16 grudnia 2005
Od pewnego czasu toczy się gorąca dyskusja na temat budowy nowego gimnazjum przy ul. Ostródzkiej. Potrzebne czy nie? A może to tylko kolejna budowla, która ma umocnić pozycję obecnego burmistrza Jerzego Smoczyńskiego?
Metro na Tarchominie, czyli krótkie życie obietnicy wyborczej
Dziś od rana padają kolejne wyborcze obietnice. To dobry dzień na wspomnienia. W 2006 roku prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz obiecała metro do Winnicy. Powstało nie metro, lecz tramwaj, i nie do Winnicy, ale na Tarchomin.
Inwestycje te były mocno krytykowane przez radnych AWS, wśród których obecna dyrektorka Biura Edukacji m.st. Warszawy, a do niedawna radna i zastępca burmistrza naszej dzielnicy Liliana Zientecka była jednym z najaktyw-niejszych krytykantów.
Wprawdzie od tamtych decyzji upłynęło już pięć lat, to ja z dużą satysfakcją przeczytałem pismo Pani Dyrektor Biura Edukacji m.st. Warszawy, skierowane do dyrektora Biura Inwestycji, i przekazane wielu podmiotom do wiadomości, co i mi umożliwiło zapoznanie się z nim. Z pisma tego wynika, że istnieje pilna potrzeba rozbudowy Szkoły Podstawowej nr 112 przy ul. Berensona, cytuję "... to druga szkoła w dzielnicy Białołęka o bardzo szybkim przyroście liczby uczniów i bardzo trudnych warunkach pracy...". Tak sobie myślę szanowna Pani Dyrektor, co to by było, gdyby nie rozbudowano szkoły na Juranda ze Spychowa i nie wybudowano szkoły przy ul. Kobiałka. No ale, jak to się ma do budowy gimnazjum przy ul. Ostródzkiej? Ano tak, że skoro jest tak wielu uczniów w szkołach podstawowych, to na pewno wkrótce będzie ich przybywało w gimnazjum zgodnie z obowiązującym w naszym kraju systemem edukacyjnym. Dlatego proszę Panią, aby dla dobra dzieciaków, ich rodziców i uczących ich nauczycieli wesprzeć autorytetem wyso-kiego stołecznego urzędu koncepcję władz dzielnicy i wyegzekwować od władz miasta działania zgodne z wolą radnych Białołęki. Polityk, nawet lokalny, a może przede wszystkim lokalny musi mieć wizję i umiejętność podejmowania decyzji w odpowiednim czasie.
Arkadiusz Przybylski
wiceburmistrz Białołęki
w latach 1994-2002








































