Metro na Bemowo opóźnione. Z winy urzędników
15 czerwca 2018
To już drugie potknięcie podczas przygotowań do budowy podziemnej kolei na Bemowo. Tym razem...
Nowa hala na Bemowie. Mieszkańcy: "Serio?"
Bemowscy urzędnicy ogłosili w mediach społecznościowych rozpoczęcie kolejnej inwestycji sportowej przy ul. Obrońców Tobruku 40. Choć projekt zapowiada się imponująco, wielu mieszkańców pyta, dlaczego nic nie powstaje na dynamicznie rozwijającym się Chrzanowie, który wciąż pozostaje "sportową pustynią".
chodzi o poważne naruszenie procedur, którego dopuścili się warszawscy urzędnicy podczas przetargu na budowę odcinka od Księcia Janusza do Powstańców Śląskich. Jak informuje branżowy portal transport-publiczny.pl, "ogłoszenie o zmianie terminu składania ofert nie zostało skutecznie przesłane do Urzędu Publikacji Unii Europejskiej, co zaburza zasady konkurencji". Teraz Metro Warszawskie będzie musiało ponownie ogłosić przetarg na budowę, co w praktyce oznacza opóźnienie prac o kilka miesięcy.
Drugi krok w tył
Wstrzymanie przetargu to drugi cios dla inwestycji. Pierwszym było unieważnienie konkursu na projekt trzech ostatnich stacji II linii metra: Lazurowa, Chrzanów i Połczyńska. Nad podziemną koleją na zachodni skraj Warszawy miał pracować Andrzej M. Chołdzyński, uznawany za jednego z najwybitniejszych architektów w Polsce, znany m.in. z projektów stacji Plac Wilsona, Młociny, Rondo Daszyńskiego i Nowy Świat - Uniwersytet. Jedynym konkurentem zwycięskiego konsorcjum była firma ILF, która zaskarżyła konkurs w Krajowej Izbie Odwoławczej i wygrała. Postępowanie odwołano a koncepcje Chołdzyńskiego trafiły do kosza.
(dg)
.










































