Łosie wychodzą na ulice. Gdzie można je spotkać?
3 lutego 2020
Warszawskimi drogami spaceruje coraz więcej łosi. Nie boją się ani ludzi, ani nadjeżdżających samochodów.
Jak dowodzą pracownicy Lasów Miejskich, populacja łosi w ostatnich latach gwałtownie wzrosła. Powodem jest brak naturalnego wroga - wilków jest ciągle zbyt mało, żeby nieco zredukować liczebność tych dużych zwierząt. Do tego łosie dość szybko się rozmnażają - i powodują coraz więcej kłopotów. Jak twierdzą leśnicy, jeden osobnik musi dziennie zjadać kilogramy pokarmu, co skutkuje szkodami w szeroko rozumianej "gospodarce leśnej", gdyż np. chętnie posila się małymi sadzonkami drzew. Również rolnikom potrafią dać się we znaki, wchodząc na pola i zjadając uprawy. Niemniej na łosie generalnie się nie poluje. Widnieje on co prawda na liście gatunków łownych, ale jest jednocześnie objęty czasowym zakazem polowań. Zatem nie można mówić o regulacji liczebności populacji tego zwierzęcia.
Łosie całe życie migrują
- Łosie nie są gatunkiem osiadłym, który upodoba sobie dany teren. Zwierzęta te stale przemieszczają się w poszukiwaniu pokarmu. Stąd też ich częsta obecność na ulicach. Nie przejmują się obecnością człowieka czy jadących samochodów, nie są specjalnie płochliwe. Mają dość duży dystans do nas, co często niestety jest dla nich wyrokiem, bo nie uciekają np. przed rozpędzonym w ich stronę autem. Nie mają instynktu, żeby uciekać. Przyglądają się i zakładają, że to co widzą, po prostu je ominie - opowiada Andżelika Gackowska, wicedyrektor Lasów Miejskich.
Giną w wypadkach i na ogrodzeniach
W ubiegłym roku pracownicy Lasów Miejskich zarejestrowali 15 martwych łosi na terenie Warszawy. Sześć z nich zginęło na drogach, pozostałe dziewięć podczas próby pokonania ogrodzeń posesji i osiedli.
- Do łosi nie powinno się podchodzić, gdyż potrafią zaatakować człowieka. Można je spotkać tam, gdzie są kompleksy leśne, które mają połączenie z lasami na zewnątrz Warszawy czyli na Bemowie, Bielanach, Białołęce, w Wawrze, Rembertowie i Wesołej. Były także spotykane w Lesie Kabackim - informuje Andżelika Gackowska.
(DB)