Lasek przy Lucerny - zagospodarować czy zostawić?
8 listopada 2014
W czerwcowym głosowaniu nad budżetem partycypacyjnym zabrakło zaledwie 26 głosów do zagospodarowania lasku przy Lucerny.
Morskie Oko zniknęło. Dlaczego wyschło i czy woda wróci?
Jeszcze niedawno okoliczni mieszkańcy spędzali tu czas nad wodą w otoczeniu drzew. Choć kąpiele były zakazane, wielu nie mogło się oprzeć ochłodzie w letnie dni. Dziś po Morskim Oku pozostało jedynie wspomnienie. W miejscu, gdzie niegdyś woda sięgała dwóch metrów, jest tylko piach, a pomosty prowadzą donikąd.
Projekt za 44 tys. zł, złożony do budżetu partycypacyjnego na przyszły rok, zakładał skromną rewitalizację lasku, czyli właściwie przekształcenie go w park. Otrzymał 264 głosy, przegrywając o włos z projektem budowy skoczni w dal w Szkole Podstawowej nr 109.
- Czy ja wiem, czy to dobry pomysł? - pytają przechodnie w Zerzniu. - Chyba nie o to chodzi, żeby poprzerabiać wszystkie lasy na parki. Tak jest bliżej natury.
Uaktywnili się także zawodowi malkontenci: - Postawią ławki, przyjdą żule i będą na nich pić piwo.
Dogodzić wszystkim się nie da. Na razie najbardziej zadowolone są pszczoły, które zamieszkają w lasku w specjalnym domku. Czy zagospodarowanie tego terenu to dobry pomysł, czy lepiej zostawić las taki, jaki jest?
DG
.








































