Lanie wody
21 marca 2008
Zbliża się okres świąteczny, a wraz z nim lany poniedziałek.
Ofiarami padają często ludzie starsi.
Warszawa dwóch prędkości. Gdy płoną peryferia, stroimy Kruczą
Warszawa ma dziś problem nie z brakiem pieniędzy. Warszawa Trzaskowskiego ma problem z priorytetami. Bo kiedy człowiek czyta komunikat Zarządu Dróg Miejskich o przebudowie ulicy Kruczej, może odnieść wrażenie, że żyje w mieście, które rozwiązało już wszystkie podstawowe problemy i właśnie weszło w etap cywilizacyjnego feng shui. Jak w SimCity po odblokowaniu poziomu "estetyka premium".
To samo postępowanie tyczy się środków komunikacji miejskiej. Kiedy tylko otwierają się drzwi autobusu czy tramwaju - wiadro wody leci na pasażerów.
- Przez cały drugi dzień świąt zwiększymy liczbę patroli zarówno pieszych, jak i zmotoryzowanych. W tym roku nie będziemy pobłażliwi. Jeżeli złapiemy niepełno-letnich chuliganów, będą oni przewożeni do izby dziecka i zostanie im postawiony zarzut chuligaństwa i zakłócania spokoju - mówi rzecznik straży miejskiej Agniesz-ka Dębińska-Kubicka.
Dobrze by było, gdyby strażnicy miejscy dokładnie patrolowali nie tylko główne ulice, ale też osiedlowe zakamarki. Duża liczba patroli z pewnością trochę odstra-szy młodocianych chuliganów i zapobiegnie wielu przykrym zdarzeniom.
apc.
























































