Łabędź wpadł pod autobus. "Próbował nas atakować"
10 października 2016
Wezwani na miejsce strażnicy byli poważnie zaskoczeni tym, co zastali na Radzymińskiej.
"Dzięki policjantom moje dziecko dziś żyje". Podziękowania od matki
Do komendanta stołecznego policji trafiły podziękowania od matki zaangażowanej w dramatyczne poszukiwania syna. Dzięki szybkiej akcji mundurowych - w tym policjanta, który tego dnia miał dzień wolny - nastolatek został odnaleziony cały i bezpieczny.
Potrącony ptak uciekł w pobliskie krzaki.
- Nadzór ruchu przekazał nam, że po zderzeniu łabędzia z autobusem na karoserii pozostało spore wgniecenie - mówi st. str. Dominik Berski. - Byliśmy przekonani, że ptak jest poważnie ranny. Kiedy do niego podchodziliśmy, próbował nas atakować i głośno syczał.
Okazało się, że łabędź nie został ranny. Strażnicy miejscy złapali go i przetransportowali na Pragę, do ZOO. Ptak pozostanie tam na obserwacji.
(dg)
.






































