Kronika policyjna
5 listopada 2010
Skandynawski pies ogrodnika. O dwa lata za wcześnie...
Skandynawski pies ogrodnika
Na Konwaliowej czas zatrzymał się w PRL
Ulica Konwaliowa na Żeraniu to pozornie spokojna uliczka domów jednorodzinnych. Jednak o jej walorach mieszkańcy od lat nie mówią najlepiej. Na co dzień mają do czynienia z różnymi uciążliwymi firmami działającymi w tej okolicy. W dodatku ulica jest wyłożona nierówną trylinką, a po deszczu często jej długie odcinki zatopione są w błocie. Kiedy to się zmieni?
I tak było z sąsiadami na Białołęce: jeden nie miał miejsca parkingowego, to i drugiemu nie dał...
Wszystko zaczęło się od tego, że Pan Fiesta kupił mieszkanie z miejscem parkingowym. Obok niego parkował Pan Volvo. Pomny tradycji skandynawskich wojowników krzywym okiem patrzył na amerykański przybytek stojący nieopodal. A krzywił się tym mocniej, im bliżej jego pojazdu sta-wał zaoceaniczny wynalazek. W sierpniu nie zdzierżył i jak niegdyś Leif Eriksson Nową Funlandię, tak on zajechał brykę sąsiada. Potem doprawił jeszcze drzwiom mieszkania oponenta - łącznie zniszczenia oszacowano na 5 tysięcy złotych.
Pan Volvo na tym nie poprzestał. Kilka dni później dokonał kolejnego najazdu w iście wikingowskim stylu - wybił szybę w fieście, właścicielowi groził spaleniem samocho-du, a żeby uniknąć odpowiedzialności - przeciął kable parkingowego monitoringu.
Właśnie policjanci zakończyli dochodzenie i postawili 33-letniemu Panu Volvo sześć zarzutów, m.in. zniszczenia mienia, naruszenia miru domowego oraz stosowania gróźb karalnych. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
A czemu pies ogrodnika? Bo Pan Volvo wykupionego miejsca parkingowego, w odróżnieniu od Pana Fiesty, nie miał.
O dwa lata za wcześnie...
16-letni Dawid A. chciał kupić fiata uno. Przy zawieraniu umowy kupnasprzedaży podał fałszywe dane. Właścicielka auta zorientowała się jednak, że chłopak jest niepełnoletni i zgłosiła sprawę policji. Policjanci z Białołęki przesłuchali gimnazja-listę. Uczeń przyznał się do wszystkiego. Przy okazji składania wyjaśnień złożył jednak zawiadomienie o kierowaniu wobec niego gróźb karalnych. Rzekomo ktoś miał czyhać na jego życie. Dzięki czujności policjantów szybko wyszło na jaw, że Dawid A. wszystko zmyślił. Teraz odpowie przed sądem rodzinnym za zawiadamia-nie policji o niepopełnionym przestępstwie oraz za podrobienie dokumentów. Grozi mu do pięciu lat więzienia. A Fulik się Dawidowi nie dziwi. Sam jeździł uniaczem i bardzo go sobie chwalił...TW Fulik
na podstawie informacji policji









































