REKLAMA
Dzień jak co dzień bielańskich policjantów. Rzec by można: straszna nuda. Zatrzymali 33-letniego mężczyznę, który miał w domu marihuanę. Narkotyki znaleziono podczas przeszukania mieszkania przy ulicy Fontany.
Policjanci z Bielan zatrzymali 46-letniego kierowcę forda, który podczas kontroli drogowej próbował ukryć zawiniątko z białym proszkiem. Badanie wykazało, że była to amfetamina.
Mężczyzna dwukrotnie wziął kredyty na nazwisko niczego nieświadomej kobiety i zrobił zakupy w sklepach odzieżowych. Wpadł, gdy kancelaria prawna odkryła nieprawidłowości w dokumentach. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.
Policjanci z warszawskich Bielan zatrzymali 36-latka, który w swoim mieszkaniu ukrywał marihuanę w słoiku po kremie czekoladowym. Funkcjonariusze zabezpieczyli narkotyki, a mężczyzna usłyszał zarzuty. Grozi mu do trzech lat więzienia.
W Galerii Młociny doszło do kradzieży perfum o wartości ponad 2200 zł. 48-letnia kobieta próbowała wynieść ze sklepu towar bez zapłaty, ale została ujęta przez ochronę i zatrzymana przez policję. Grozi jej do pięciu lat więzienia.
Policjanci z Bielan zatrzymali 44-letniego mężczyznę, który miał przy sobie narkotyki. Zdradziło go nerwowe zachowanie.
Bielańscy policjanci zatrzymali 39-letniego mężczyznę, który wielokrotnie kradł kosmetyki i perfumy ze sklepu przy ul. Nocznickiego. Wpadł dzięki reakcji pracownika ochrony.
Policjanci z Bielan pokazali, co znaczy szybka i profesjonalna reakcja. Gdy zobaczyli migające światła samochodu, zatrzymali radiowóz, by sprawdzić, co się dzieje. W pojeździe znajdowała się kobieta w zaawansowanym stadium porodu. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli na sygnałach, eskortując ją do szpitala.
Policjanci z Bielan zatrzymali 50-letniego mężczyznę, który w jednym z lokalnych sklepów ogrodniczych ukradł rośliny i torf o wartości około tysiąca złotych. Za ten nietypowy łup może teraz trafić do więzienia nawet na pięć lat.
Podczas patrolu ulicy Wrzeciono bielańscy wywiadowcy wyczuli charakterystyczny zapach marihuany. To dla nich chleb powszedni, bo narkotyki w tej części warszawskich Bielan to niestety smutna "norma".
Bielańscy kryminalni zatrzymali 34-letniego mężczyznę podejrzanego o posiadanie znacznej ilości narkotyków. W jego mieszkaniu znaleziono marihuanę, mefedron, kokainę i tabletki MDMA o łącznej wadze 142 gramów. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Policjanci z warszawskich Bielan podczas przeszukania mieszkania 31-letniego mężczyzny zabezpieczyli amfetaminę. Usłyszał on już zarzut posiadania substancji niedozwolonej.
Podczas rutynowej kontroli policjanci znaleźli w schowku samochodu torebkę z suszem roślinnym. 29-latek został zatrzymany, usłyszał zarzut posiadania narkotyków. Grozi mu do trzech lat więzienia.
Mimo dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów, 45-latek wsiadł za kierownicę pod wpływem alkoholu. Policja nie zawahała się - mężczyzna trafił do aresztu.
Policjanci z Bielan i Żoliborza odnotowali kolejne przypadki kierowców, którzy prowadzili po alkoholu, pod wpływem narkotyków lub pomimo obowiązujących zakazów sądowych.
Nietypowy łup: 34-latka ukradła z jednego ze sklepów 60 czekolad i batonów oraz odświeżacze powietrza i testy ciążowe. Została zatrzymana przez policję z Bielan i usłyszała zarzuty - grozi jej do pięciu lat pozbawienia wolności.
Bielańscy kryminalni zatrzymali 24-latka podejrzanego o włamanie do sklepu przy Andersena. Mężczyzna ukradł papierosy, napoje i whisky o wartości ponad 25 tys. zł. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
Nerwowe zachowanie kierowcy na Bielanach zwróciło uwagę policjantów. W pojeździe przewozu na aplikację znaleźli marihuanę i kokainę. 46-latek został zatrzymany i usłyszał zarzuty. Grozi mu do trzech lat więzienia.
Pracownica sklepu została zaatakowana przez złodzieja na Bielanach. 34-latek ukradł towar i agresywnie odepchnął interweniującą kobietę. Policja szybko ustaliła jego dane i zatrzymała. Okazało się, że miał na koncie więcej przestępstw. Sąd aresztował go na trzy miesiące. To kolejna podobna sprawa w ciągu kilku tygodni.
Bielańscy wywiadowcy zatrzymali 29-letniego kierowcę przewozu osób, który miał przy sobie marihuanę. Mężczyzna twierdził, że to nie jego - że "zostawił ją klient". Usłyszał jednak zarzut posiadania narkotyków. Grozi mu do 3 lat więzienia.
LINKI SPONSOROWANE