Ponad 5 tys. podróbek perfum przejętych. Zatrzymany 32-latek
dzisiaj, 04:54
Ponad 5 tysięcy podrobionych perfum zabezpieczyli policjanci na Bielanach. Straty producentów mogą sięgać nawet miliona złotych.
Policjanci z bielańskiego Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją udaremnili nielegalny handel podrabianymi perfumami. W samochodzie 32-letniego obywatela Pakistanu ujawniono ponad 5 tysięcy produktów oznaczonych znakami towarowymi znanych marek. Wstępne szacunki wskazują, że straty legalnych producentów mogą sięgać niemal miliona złotych.
Jak doszło do zatrzymania?
Funkcjonariusze ustalili, że kierujący volkswagenem może wprowadzać do obrotu znaczne ilości perfum, kosmetyków i galanterii oznaczonych podrobionymi logotypami. Po przeprowadzeniu czynności operacyjnych wytypowali pojazd i jego kierowcę. Około godziny 14:00 zatrzymali samochód do kontroli.
Tysiące podróbek w samochodzie
Podczas kontroli policjanci ujawnili w przestrzeni bagażowej kilka tysięcy flakonów perfum. Produkty znajdowały się na półkach oraz w kartonowych pudełkach. Zabezpieczone perfumy miały pojemność od 33 do 150 ml, w zależności od marki.
Szczegółowe oględziny i skala procederu
Ze względu na dużą ilość towaru pojazd został odholowany na parking komendy. W trakcie szczegółowych oględzin ustalono, że liczba zabezpieczonych flakonów przekracza 5 tysięcy. Straty producentów oszacowano wstępnie na blisko milion złotych.
Zarzuty i możliwa kara
32-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi. Funkcjonariusze zabezpieczyli przy nim gotówkę w kwocie blisko 3 tysięcy złotych oraz 50 euro.
Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące wprowadzania do obrotu towarów oznaczonych podrobionymi znakami towarowymi. Ustalono, że z przestępczej działalności uczynił sobie stałe źródło dochodu. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Nielegalne perfumy - zagrożenie dla konsumentów
Policja przypomina, że podróbki to nie tylko naruszenie prawa, ale także zagrożenie dla konsumentów. Produkty niewiadomego pochodzenia mogą być niebezpieczne dla zdrowia. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Piasecznie.
Red








































