REKLAMA
Na Chomiczówce pracuje grupa dochodzeniowo-śledcza.
Zatrzymując poruszające się niezgodnie z przepisami auto policjanci nie mieli pojęcia, co ich czeka.
To była wyjątkowo dziwna interwencja. Wszystko zakończyło się wizytą w komisariacie.
Złodzieje włamali się do domu parafialnego przy kościele pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ulicy Narcyzowej 18.
Na portalach społecznościowych krąży informacja o ekipie ubranej w kombinezony, która pod pretekstem odkażenia mieszkania wyprasza domowników z domu i ich okrada.
Już dzień po wprowadzeniu stanu zagrożenia epidemicznego złodzieje próbują podszywać się pod państwowe służby i wyłudzać pieniądze.
Mieszkańcy Wawra od rana zastanawiają się, co wydarzyło się przy Mrągowskiej w rejonie Nadwiśla.
W środę 11 marca w budynku na terenie dzielnicy doszło do poważnego pożaru.
Kilka zgłoszeń o pożarze, wszystkie z jednej okolicy - to nie mógł być przypadek.
Gdyby tą sprawą zajęli się konsultanci i "kołcze", mogłaby powstać analiza poświęcona "szansom i zagrożeniom portali randkowych".
Wolscy policjanci otrzymali informację, że... ktoś wyrzucił przez okno telewizor. Potem okazało się, że zagrożenie było jeszcze poważniejsze.
Policjanci prowadzą poszukiwania młodego mężczyzny, który ostrym narzędziem okaleczył twarz innego pasażera linii 186. 25-latek zaatakował, ponieważ zwrócono mu uwagę.
Podejrzany nie miał najmniejszej ochoty podporządkować się poleceniom funkcjonariuszy. Użyli więc środków przymusu bezpośredniego.
Nawet 10 lat więzienia grozi obywatelce Gruzji, zatrzymanej na Kasprowicza.
Niepełnoletnia dziewczyna pamiętała tylko, że "piła alkohol w męskim towarzystwie". Trafiła do szpitala.
Mężczyzna w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł w wyniku obrażeń.
Podejrzanemu 37-latkowi grozi kara dożywotniego więzienia.
Pasażerow "pod wpływem" w komunikacji miejskiej to nic niezwykłego. Takie przypadki zdarzają się jednak ekstremalnie rzadko.
Funkcjonariusza bemowskiego komisariatu zainteresowało jadące wężykiem auto. Jak okazało się później - bardzo słusznie.
Jeden z mieszkańców Bielan był zastraszany, a także zmuszany do spłacania nieistniejącego długu. Sprawca groził pokrzywdzonemu kalectwem, a także śmiercią członków jego rodziny.
LINKI SPONSOROWANE