Kotkę oblano kwasem. "Apel do ludzi o dobrym sercu"
17 października 2019
- Do zaprzyjaźnionego weterynarza przyniesiono kotkę w fatalnym stanie, z podejrzeniem oblania kwasem. Ma ranę na pół twarzy, konieczne było usunięcie lewego oka - pisze pan Bartłomiej.
Pan Bartłomiej wraz z partnerką adoptowali chore zwierzę. - Pani weterynarz, u której znajdowała się pierwotnie, przeprowadziła kilka zabiegów na własną rękę. Serce aż bolało.
Park Górczewska będzie jaśniejszy i bezpieczniejszy
W parku Górczewska jeszcze w tym roku ruszą inwestycje poprawiające bezpieczeństwo i komfort spacerowiczów. Obejmą one m.in. wymianę oświetlenia, montaż kamer monitoringu, naprawę alejek oraz nowe nasadzenia drzew.
Zdecydowaliśmy się wziąć kicię i kontynuować leczenie - zaznacza właściciel. - Niestety, po wykonaniu szeregu badań pojawiło się spore prawdopodobieństwo, iż w ranie na pyszczku wytworzył się dodatkowo nowotwór - dodaje pan Bartłomiej.
Kotkę czeka seria kosztownych badań, dlatego właściciele, którzy adoptowali zwierzę, proszą o pomoc mieszkańców. Nie stać ich na kosztowne leczenie. Jeśli ktokolwiek ma chęć i możliwość wsparcia bemowskiej kotki, proszony jest o wpłatę nawet najmniejszej kwoty za pośrednictwem oficjalnej zbiórki, która przeprowadzana jest pod adresem: ZRZUTKA.
- Wszystkich ludzi o dobrym sercu prosimy o pomoc. Kicia jest bardzo pogodna i wykazuje dużą wolę życia - mówi pan Bartłomiej.
(mk)
.











































