Jelonki mają swój klub. "Wracamy do korzeni"
23 marca 2017
Na Jelonkach, przy Sucharskiego 3, coraz prężniej i z większym rozmachem działa spółdzielczy klub osiedlowy.
- Wracamy do korzeni. Klub jest odpowiedzią na oczekiwania mieszkańców zgłaszających potrzebę powrotu do dawnych - leżących u podstaw spółdzielczości - tradycji tworzenia w każdym osiedlu miejsc, w których wszyscy mieszkańcy mogą się spotykać, spędzać razem czas wolny i rozwijać swoje zainteresowania - mówi Adam Zawistowski, prezes SM Jelonki.
Lokal został wyremontowany, a huczne otwarcie świętowano piknikiem we wrześniu ubiegłego roku.
Sarny kontra deweloperzy. Czy przyroda przetrwa napór betonu?
Na warszawskim Chrzanowie wciąż można spotkać sarny, choć wokół rosną nowe osiedla. Mieszkańcy pytają, co stanie się ze zwierzętami, gdy przyroda przegra z betonem. Radni apelują o przeniesienie zwierząt, a Lasy Miejskie odpowiadają: sarny radzą sobie w miastach.
- Były konkursy z nagrodami, gry, wóz strażacki, karetka pogotowia i radiowóz policyjny do zwiedzania, misie, z którymi można było sobie robić zdjęcia i rozdające cukierki, maszyna wyrzucająca z siebie chmury mydlanych baniek - wylicza prezes. - Ale przede wszystkim była okazja do wypytania ludzi o oczekiwania związane z klubem. Chcemy, by tętnił życiem.
Śmiechoterapia i świetlica
Od tego czasu osiedlowe miejsce kultury rozwija się bardzo prężnie. Mieszkańcy spotykają się już regularnie, by pograć w planszówki, organizują zajęcia plastyczne, z gimnastyki, a nawet śmiechoterapię. Wymieniają się książkami, czasopismami, poznając się lepiej. Wspólnie świętowano już m.in. Dzień Seniora, Andrzejki, Gwiazdkę.
- To był niezwykły dzień. Dzieci robiły ozdoby choinkowe, które potem - w strugach deszczu - wieszały na ogromnej choince ustawionej pośrodku skweru ul. Sucharskiego, był też wspólny korowód wokół choinki. Mimo fatalnej pogody maluchy były zachwycone, ich rodzice i opiekunowie też. Myślę, że wszyscy oczekują kolejnych takich spotkań - mówi Zawistowski.
Podczas wielu dyskusji nad formułą działania klubu omawiano kwestię integracji międzypokoleniowej, którą takie miejsca umożliwiają. Dlaczego starsi klubowicze nie mieliby pomóc młodszym w odrabianiu lekcji, a młodsi ożywić osiedlową nudę występami, śmiechem i tańcem? Postanowiono nawiązać współpracę ze Szkołą Podstawową nr 301, znajdującą się w bezpośrednim sąsiedztwie. Pomysł udostępnienia klubowej przestrzeni uczniom dyrekcja przyjęła z dużym entuzjazmem, szczególnie że szkolna świetlica jest przepełniona, a dzieci chętnie uczestniczą we wszelkich zajęciach pozaszkolnych.
- Po wcześniejszych ustaleniach w klubie pojawiła się pierwsza grupa ze świetlicy. Dzieci grały w gry planszowe, uczestniczyły też w zabawie animowanej przez swoją opiekunkę. Zadeklarowały, że chętnie będą tu przychodzić. Teraz pozostaje już tylko omówić kwestie logistyczne i można organizować grupy, które będą spędzać u nas pozaszkolny czas. Zachęcam wszystkich do odwiedzenia klubu na Jelonkach - mówi prezes Zawistowski.
(zz)
.













































