Hity cenowe na Polonezie od przyszłego roku
30 sierpnia 2017
Pływalnia "Polonez" na Targówku ma już 14 lat, a za sobą liczne remonty, zmiany i modernizacje. Z biegiem czasu stała się jednym z najnowocześniejszych tego typu obiektów po prawej stronie Wisły. Także - najchętniej odwiedzanych. Z biletu rodzinnego za 22 zł w miesiącach wakacyjnych korzysta już około 5 tysięcy mieszkańców, a cena ma spaść do... 10 zł.
W sukurs tym, którzy chcieliby korzystać z wodnych atrakcji bez nadmiernego drenowania portfela, przychodzi pewna inicjatywa. Jest nią zgłoszony do budżetu partycypacyjnego projekt na 2018 rok "Tanie pływanie i szatnie rodzinne na pływalni Polonez", który przeszedł niedawno pozytywną weryfikację wśród mieszkańców. Oznacza to, że już najprawdopodobniej z początkiem nowego roku obowiązywać będą wręcz "hitowe" stawki.
Czy na Łodygowej potrzebny jest fotoradar?
Co jakiś czas pojawiają się żądania instalacji fotoradaru na zmodernizowanej ulicy Łodygowej. Jak przekonują autorzy tego pomysłu - jest niebezpiecznie, bo kierowcy notorycznie przekraczają dozwoloną prędkość. Innego zdania są jednak drogowcy z ZDM. Kto ma rację?
Od kiedy taniej?
Nowe, promocyjne stawki na "Polonezie" najprawdopodobniej wejdą w życie wraz z początkiem nowego roku, choć - jak zastrzega dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji na Targówku Jacek Pużuk - "ta kwestia jest jeszcze do rozstrzygnięcia".
- Wnioskodawcy tego projektu zakładali, że tanie pływanie będzie obowiązywało przez cały rok. I teraz cały problem polega na tym, czy łączymy projekty stworzenia szatni rodzinnych i taniego pływania, czy je rozdzielamy. Z jednej strony nic nie stoi na przeszkodzie, aby od 1 stycznia obowiązywał system taniego pływania. Natomiast nie ma możliwości organizacyjno-prawnych, aby od 1 stycznia były szatnie rodzinne. To wymaga projektu, pozwolenia budowlanego, przetargu, a pieniądze na ten cel dostanę dopiero w styczniu - zdradza dyrektor Pużuk. Najprawdopodobniej więc remont szatni odbędzie się dopiero w czerwcu, a tanie pływanie wprowadzone zostanie już od stycznia. Podstawowym założeniem pomysłu jest obniżenie ceny godzinnego biletu rodzinnego do 10 złotych - w soboty. Przy czym "bilet rodzinny" oznaczałby w praktyce opłatę dla jednej osoby dorosłej z dzieckiem i obowiązywałby w godzinach 12-16. Za każde następne dziecko (do 16 roku życia) dopłata wyniosłaby 4 złote.
Szatnie przejdą przemianę
Kolejnym punktem jest wprowadzenie jednozłotowej opłaty za pierwsze pół godziny pływania w godzinach wczesno-porannych (6.15-7.15). Oddzielną, nie mniej ważną kwestią, jest utworzenie na terenie pływalni specjalnych, rodzinnych szatni. Obecnie "Polonez" ma cztery szatnie - po dwie duże i dwie mniejsze (20-osobowe) z podziałem dla kobiet i mężczyzn. Teraz ma się to nieco zmienić. Dwie duże szatnie zostaną połączone w jedną ogromną damsko-męską tzw. szatnię rodzinną. Dwie mniejsze pozostaną tak jak dotychczas, z podziałem na damską i męską.
- Rozwiąże to problem, który mam nie tylko ja, ale wielu ojców, którzy przychodzą na pływalnię z córkami, które są jeszcze za małe, aby same mogły się przebierać. I zawsze mam kłopot, bo nie wiem, do której szatni mam z nią wejść. I to dotyczy wielu rodziców, ojców przychodzących z córką, czy matek przychodzących z synami. Szatnia rodzinna rozwiąże ten problem - przekonuje Jacek Pużuk. Jak dodaje, zrobi też wszystko, żeby bilety rodzinne obowiązywały przez całą sobotę, a nie tylko w wyznaczonych godzinach, jak i postara się wydłużyć czas porannego taniego pływania za złotówkę do godz. 8.
Jest taniej, będzie jeszcze taniej!
W zeszłym roku na pływalni przy Łabiszyńskiej sprzedano rekordowe 272 tysiące biletów. Do tego należy doliczyć 49 tysięcy wejść dzieci ze szkół w ramach zajęć nauki pływania. Obecnie na pływalni obowiązują również promocyjne stawki dla rodzin. Obecny bilet rodzinny za 22 zł cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W miesiącach wakacyjnych korzysta z niego około 5 tys. mieszkańców. Obniżenie tej ceny o 12 zł w soboty spowoduje jeszcze większy boom na pływalni. - Jest to pewna nowość na warszawskim rynku pływalni. Zakładam, że 10 zł za bilet rodzinny to będzie najtańsza oferta w stolicy. Może się okazać, że w soboty obiekt będzie obłożony w 100 proc., bo to będzie naprawdę hit cenowy - dodaje Jacek Pużuk.
(DB)
.








































