Galeria handlowa zatka Młociny
18 lutego 2013
Centrum handlowe wielkości Galerii Mokotów ma powstać pomiędzy stacją metra Młociny a Hutą Warszawa. - To przerost formy nad treścią. Taka inwestycja całkowicie zablokuje dzielnicę - uważa Zbigniew Klukowski, przewodniczący Samorządu Mieszkańców Młocin.
Jest umowa na nową kładkę pieszo-rowerową
Bielański ratusz podpisał umowę na budowę nowej kładki pieszo-rowerowej w parku Kępa Potocka. Obecna konstrukcja zostanie rozebrana, a w jej miejscu powstanie szersza, stalowa kładka z drewnianym podestem i podświetleniem.
Władający terenem, który nabył go przed laty od właścicieli huty, planował tam gigantyczne osiedle, ale musiał zmienić plany. Poprawiony plan zagospodarowania przestrzennego nie przewiduje w tym miejscu osiedla, ponieważ teren nie nadaje się do zamieszkania ze względu na wieloletnią szkodliwą dla środowiska działalność zakładów hutniczych. Prywatny inwestor złożył do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska prośbę o wydanie decyzji, czy możliwe jest tam postawienie galerii. Najprawdopodobniej zgodę dostanie.
Jaki dojazd?
Podstawowy problem jest jednak w tym, że centrum handlowe miałoby stanąć w pobliżu skrzyżowania ulic Zgrupowania AK "Kampinos" i Encyklopedycznej. Obecnie znajdują się tam 64 sygnalizatory, których wadliwa synchronizacja powoduje korki. Co będzie się więc działo, gdy setki tysięcy warszawiaków ruszy na zakupy do galerii handlowej? W dodatku po bardzo wąskich ulicach.
- Centrum ma powstać w okolicy węzła Młociny. Liczymy więc, że klienci będą poruszać się głównie komunikacją miejską. A mamy tam wszystko - metro, tramwaje i autobusy. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że wielu będzie jednak chciało dojechać samochodami. Muszą być zapewnione przestronne parkingi. Mieszkańcy Białołęki dostaną się tam trasą mostu Północnego. Klienci z Bielan od strony Kasprowicza.
- Inwestor bardzo dobrze wie co robi. Centrum handlowe powstałoby niedaleko stacji metra Młociny. Byłoby znakomicie połączone zarówno z lewobrzeżną, jak i prawobrzeżną Warszawą. Wiadomo jednak, że większość klientów robiących zakupy zechce tu się dostać samochodami. Przewidujemy totalny młyn, który całkowicie zapcha Młociny. Do tego z drugiej strony Zgrupowania AK "Kampinos", przez bardzo wąską Kolumbijską, gdzie już teraz parkuje mnóstwo samochodów, ma powstać centrum biurowe. U nas o wszystkim myśli się nie od tej strony. Należałoby zacząć od poprawienia stanu i poszerzenia dróg, a dopiero potem brać się za budowanie centrów handlowych. Nie ma jednak zgodności, bo miastu brakuje pieniędzy na poprawienie dróg, natomiast prywatny inwestor ma na stawianie sklepów. Galeria handlowa w tym miejscu naszym zdaniem oznacza paraliż komunikacyjny dzielnicy - mówi Klukowski.
Inwestor czekając na decyzję środowiskową nie chce być medialny, dopóki nie zapadną decyzje. Utajnił numer telefonu i czeka.
mac
.











































